dzida dzida
327
BLOG

Po co RBN? Miedwiediewa trzeba przyjąć "na kolanach"

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 5

Wojciech Jaruzelski (członek najwyższych władz PRL, b. Prezydent IIII RP) do Leonida Breżniewa: Zgodziłem się na objęcie tego stanowiska z wielkimi oporami i tylko dlatego, że wiedziałem o waszym poparciu i że to wasza decyzja.

Nie wiem co mógłby doradzić Wojciech Jaruzelski Bronisławowi Komorowskiemu (historykowi podobno) w sprawie relacji z Rosją, a czego nie wiedziałby Nałęcz ani Kuźniar, którzy prezentują wszak podobny sposób myślenia co Generał ("uniżenie całuję nogi Leonidzie Illiczu"). Wszak to Nałęcz powiedział kiedyś bodajże w Radiu Zet, że podejrzewanie Rosji o zamach w Smoleńsku to zbrodnia i rzecz niegodziwa (jak wiadomo ogólnie podejrzewanie Kremla o cokolwiek to bezprzykładowy atak histeryków, bo wszak dzisiaj jest "głasnost" i "pierestrojka" w relacjach polsko-rosyjskich - i kto tego nie uznaje jest talibem).

Ogólnie Nałęcz lubił czasem potłumaczyć, co myślał Jaruzelski gdy coś mówił.

Nie było tak, że generał Jaruzelski chodził w 1981 r. na pasku Moskwy. Kiedy mówi, że bronił interesów Polski, to myśli o radykałach z PZPR. Ale oczywiście nie bronił niepodległości, tylko uważał, że jego ekipa jest dla Polski korzystniejsza niż ta, która przyjedzie na czołgach z ZSRR - mówił profesor w TVN24 9 grudnia 2009 roku, dając do zrozumienia, że władza Generała poparta czołgami i bagnetami Moskwy nie była.

Nie wiem, czy Tomasz Nałęcz tłumaczył inne wypowiedzi Generała (Tak jak nie ma odwrotu od socjalizmu, tak nie ma powrotu do błędnych metod i praktyk sprzed sierpnia 1980 roku - z przemówienia 13 grudnia 1981 roku), ale myślę, że trzeba dać profesorowi szansę.

Dla mnie robienie zlotu wszystkich żyjących Premierów i Prezydentów to zabieg, mający pokazać - w założeniach - kilka spraw. Po pierwsze wyalienować PIS (wybory pokazały, że partia ta choć przeżywa ciężkie chwilę bynajmniej nie umiera) a po drugie wykreować Prezydenta na arbitra stojącego ponad podziałami. (media to podchwycą,  rozkręci się awantura i o OFE oraz problemy z gospodarką nikt już nie zapyta).

Jak to zrobić najłatwiej? Ano zwołać posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (brzmi groźni i wyniośle), posłuchać klekotu Kazia i enuncjacji Oleksego, zrobić wspólne zdjęcie i wydać oświadczenie typu "pierdu - pierdu", które przeczyta z kartki minister Nowak.

A Miedwiediewa i tak przyjąć leżąc plackiem. Wszak standardy i linie wyznaczyli rozgrywający w obu krajach - Putin i Tusk.

 

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka