Nie myślałem, że dożyję chwili kiedy przejawem demokracji będzie w Polsce układanie struktury list wyborczych przez parlamentarną większość.
Obawiam się oczywiście, że to nie koniec "parytetowania". Dlaczego ograniczono się tylko do parytetu płci?
Co z parytetem rasy na przykład? W Polsce jest przecież trochę obywateli innych ras niż biała. Czy nie są przypadkiem dyskryminowani, ze względu na swój kolor skóry?
Co z parytetem upodobań seksualnych? Wystarczy otworzyć "GW", której strony są wręcz mokre od szlochu różnych mniejszości. Czy nie warto im udostępnić szansy i zagwarantować udział na listach?
Co z parytetem wykształcenia? Przecież w Polsce jest wciąż spory procent ludzi, z wykształceniem podstawowym czy zawodowym? Po listach wyborczych wnoszę, że są niedoreprezentowani...
Co z parytetem wieku? Tyle się mówi że trzeba wspomagać ludzi po 50-tce (te różne programy 50+). Wnoszę więc o wciągnięcie kolejnego parytetu do ustawy.
Co z parytetem wzrostu? Niscy ponoć mają trudniej się przebić. Dlaczego nie pomóc im ustawowo? Wystaczy wyliczyć średnią wzrostu, określić miano ilu jest kurdupli ile drągali i wpisać do ustawy. Taki Poncyliusz na przykład ma większe szansę na mandat niż Miller Leszek, który jest wzrostu siedzącego psa. Trzeba to uregulować. Koniecznie.
Czy aby pomyślono o parytecie dla niepełnosprawnych? Też mają utrudniony start w życiu. Dlaczego nie ułatwić im kariery politycznej?
Kiedyś funkcjonowało coś takiego jak cenzus. Jak ktoś nie miał kasy, to nie miał szans na stanowisko bo obowiązywał cenzus majątkowy. Wielką chlubą demokracji było zniesienie cenzusów. Kolejnym krokiem jak widać jest stworzenie parytetów o nieznanych algorytmach wyliczania (czy ktoś mi powie dlaczego wybrano 35% a nie 37%? i co z ułamkami? zaokrąglamy w górę czy w dół? czemu 34,9% to łamanie prawa a 35% już nie?)
Czy następnym krokiem będą krajowe listy parytetowe?
A gdyby przyszło mi np. do głowy założenie Parti Chłopów Jełopów i nie znalazłbym 35% kobiet - to czy mógłbym wystawić listę wyborczą, uzupełniająć skład np. owieczkami płci żeńskiej? Skoro Kaligula mógł zrobić z konia senatora...
Bo jak inaczej mam realizować swoję konstytucyjne prawa do głoszenia poglądów?


Komentarze
Pokaż komentarze (33)