2 grudnia 2010 na oficjalnej stronie Prezydenta RP (www.prezydent.pl) pojawiła się wypowiedź prof. Tomasza Nałęcza o wizycie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w USA. Nałęcz zapowiedział, że 8 grudnia 2010 roku Prezydent poleci do USA samolotem rejsowym:
Prezydent Bronisław Komorowski 8 grudnia poleci do Waszyngtonu samolotem rejsowym głównie z powodu oszczędności, ale - jak powiedział prezydencki doradca Tomasz Nałęcz - delegacja nie zostanie uszczuplona.
Tomasz Nałęcz przyznał, że Tu-154 nie jest jeszcze gotowy, a samoloty we flocie pułku specjalnego mają zbyt mały zasięg. - Wyczarterowanie samolotu LOT-u to są dziś setki tysięcy złotych, więc prezydent doszedł do wniosku, że to jest nieporównywalnie mniejsza suma, żeby kupić bilety i polecieć - tłumaczył w środę prof. Nałęcz w "Kropce nad i" w TVN24. (1)
***
Ci, którzy pamiętają historię jedną eksapadę Premiera Tuska do USA rejsową maszyną LOT-u (9 marca 2008 roku) powinni pozwolić sobie na chwilę zadumy i zastanowienia. Cóż się bowiem wydarzyło tamtego niepamiętnego (jak widać) dnia?
9 marzec 2008
Premier Donald Tusk, realizując obietnicę wyborczą udaję się z wizytą do USA na pokładzie rejsowego Boeinga LOT-u.
W trakcie lotu do siedziby nowojorskiego biura przewoźnika dzwoni telefon z informacją o podłożonej na pokładzie bombie. Domniemany terrorysta podaje się za członka Al-Kaidy i twierdzi, że na pokładzie znajduję się 11-funtowy ładunek.
Samolot Premiera kontynuje lot i ląduję na lotnisku JFK w Nowym Jorku. Do akcji wkraczają amerykańscy agenci Secret Service. Ładunek nie zostaje znaleziony. (2)
13 marca 2008
Ze źródeł w kancelarii premiera DZIENNIK wie, że fałszywy alarm bombowy już spowodował zmianę polityki rządu. Wszelkie informacje o lotach szefa rządu za granicę (...) są objęte tajemnicą.
(...)
Nieoficjalnie jeden z członków rządu wyjaśnił gazecie, że największy niepokój wzbudziło to, że osoba, która dzwoniła z informacją o rzekomej bombie w samolocie, posiadała kilka szczegółowych informacji na temat lotu. Tylko ta okoliczność wystarczyła, by traktować sprawę poważnie.(3)
***
Wartoprzypomnieć reakcję ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego z marca 2008 roku:
To skandaliczny żart. Sądzę, że władze amerykańskie będą starały się ustalić jego sprawcę.
Dodał, że nie uważa jednak, by decyzja o wyborze samolotu rejsowego, a nie rządowego, do wizyty za oceanem była błędna.
Nie wiem, co by to zmieniło. Przed działalnością kryminalną trudno jest się ochronić- mówił w Nowym Jorku Sikorski.
(2)Tutaj warto wspomnieć jeszcze o tym, że samolot rejsowy (nawet z VIPem) na pokładzie, to jest "tylko" samolot rejsowy tzn. nie przysługują mu jakieś specjalne prawa, nikt nie wstrzyma ruchu nad lotniskiem, gdy taki podchodzi do lądowania (standard w przypadku lądowania Air Force One - to na wypadek, gdyby komuś przyszło powtórzyć manewr radzieckiego pilota i staranować samolot "wroga" swoją maszyną). Nie warto wspominać, o takich incydentach jak przypadkowe zestrzelenie samolotu rejsowego (choćby taki przypadek z omyłkowym zestrzeleniem Tu-154 z 78 osobami na pokładzie) (5) - trasy samolotów VIP projektuję się zgoła inaczej.
A co zrobić w sytuacji, gdy samolot z Prezydentem zostanie uprowadzony przez terrorystów-pasażerów? Teoretycznie - szczególnie po 11 września - akurat w USA (ale w Polsce również) można go zestrzelić...
-----------------
Źródła:
(2) wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/72356,alarm-bombowy-w-samolocie-tuska.htm
(3) wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/128473,loty-premiera-beda-utajnione.htm
(4) www.rmf24.pl/fakty/news-rosyjscy-eksperci-tu-154-zestrzelony-rakieta,nId,89545


Komentarze
Pokaż komentarze (9)