Ilekroć wychodzą jakieś "niepokojące fakty" odnośnie katastrofy z 10 kwietnia, to jakim dziwnym trafem jak mantra w czołówkach mainstreamowych mediów wraca "nie mieli prawa lądować". A potem dyskusja w studiu z kpt. Gruszczykiem, rozmowa z p. Hypkim lub p. Czempińskim.
A więc:
Nie mieli prawa lądować - dlatego kontrolerzy podawali niewłaściwe dane o pogodzie na lotnisku (tak, żeby niby zniechęcić do lądowania - nie pomyśleli biedacy, że efekt może być taki, że piloci zdani będą jeszcze bardziej na naprowadzanie z wieży - kontrolerna lotnisku wojskowym to powinien być wszak człowiek do którego pilot musi mieć zaufanie)...
Nie mieli prawa lądować - więc opublikowali jakieś nietrzymające się kupy scenogramy z CVR-a, gdzie wychodzi, że maszyna leciała sobie na autopilocie z różną prędkością opadania, a prędkość pozioma była raz większa a raz mniejsza (pomimo, że sprawny autopilot odpowiada właśnie za to, aby ta prędkość była +/- nie większa niż 10 km/h od zaprogramowanej)...
Nie mieli prawa lądować - więc w kilka minut po katastrofie mówili, że samolot był sprawny (choć leżał jeszcze ciepły na ziemi) a zamachu być nie mogło, boto Rosja i takie rzeczy się nie zdarzają - a dybanie na życie przywódców Rosji nieprzychylnychto są wogóle sprawy nie do pomyślenia (Dudajew, Juszczenko, Maschadow...)
Nie mieli prawa lądować - więc Rosjanie nie zamknęli lotniska, bo "może im się uda"...
Nie mieli prawa lądować - więc się upierają że to był cywilny lot i cywilny samolot lądował (tak - był cywilny, zanim go wojsko od LOt-u nie odkupiło), a kontrolerzy nie mówili po angielski (standard w lotach cywilnych), nie mieli certyfikatów ICAO a po wieży kontrolne szwednały się jakieś osoby postronne...
Nie mieli prawa lądować - dlatego obsługa meteo była w szkieletowym składzie (1 osoba zamiast 3)...
Nie mieli prawa lądować - dlatego na zapisach z CVR nierozpoznana jest cała masa komunikatów z wieży (Rosjanie ich nie rozpoznali - piloci zaś ponoć słabo po rosyjski mówili)...
Nie mieli prawa lądować - dlatego mówiono "na ścieżce i na kursie" choć było pod ścieżką i wcale nie na kursie...
Nie mieli prawa lądować - dlatego do ochrony Prezydenta na lotnisku wydelegowali kierowcę ambasadora bez broni...
Nie mieli prawa lądować - dlatego pocięli wrak, wyblili szyby, przejechali buldożerami po miejscu katastrofy, drzewa wycieli, a nowe żarówki do oświetlenia pasa wkręcili kilka godzin po katastrofie...
Nie mieli prawa lądować - więc dane z FDR-ów dalej są utajnione, bo obiecali że będą jawne...
Nie mieli prawa lądować - więc unieważnili zeznania kontrolerów (których ponoć przesłuchiwali w jednym czasie z różnym efektem)...
Nie mieli prawa lądować - więc nie udostępnili danych z lotniska, bo wojskowe (choć nieczynne) i tajne (choć służy jako graciarnia)...
Nie mieli prawa lądować - więc dlatego nie zapewniono ochrony i logistyki na lotniskach zapasowych -tak, aby zmniejszyć presję na załogę...
Nie mieli prawa lądować - dlatego nie można ustalić co jest na filmie 1:24 a i autorów cała masa...
Nie mieli prawa lądować - dlatego dalej braktelefonu satelitarnego i broni borowców...
Nie mieli prawa lądować - więc co jakiś czas fundują nam "odgrzewane Błasiki" za sterami tupolewa, choć sam MAK przyznał, żeto lipa...
Nie mieli prawa lądować - dlatego niektórym w rządzie jest trochę głupio, że nie dolecieli - ale nie ażtak żeby się podać do dymisji. Wszak wypadki samolotów rządowych z Prezydentem się zdarzają...
I tylko drugi t(r)upolew ciągle stoi "bezrobotny" (co kosztuję bo samolot-nielot jest wcale drogi w utrzymaniu) a jakby co, to my sobie polecimy Embraerem albo rejsowym Boeingiem.
Na szczęście nie wylądowali i prawo nie zostało złamane...


Komentarze
Pokaż komentarze (45)