W ostatniej "Gazecie Polskiej" z 29 grudnia 2010 r. interesujący artykuł autorstwa Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego pt. "Seremet może podważyć ustalenia Rosjan".
O ile podana argumentacja nie powinna być zaskoczeniem dla czytelników bloga ndb2010, to już ilustracja zamieszczona w gazecie do w/w artykułu jest według mnie obarczona poważnym błędem.
Chodzi mianowicie o zaznaczenie na zdjęciu satelitarnym miejsca katastrofy lokalizacji bliższej radiolatarnii (BRP). Według autorów publikacji znajdowała się ona za szosą, na wysokości lasu, w którym rozbił się rządowy Tu-154M. (zdjęcie z GP).
Tymczasem według dostępnych informacji (za ndb2010), bliższa NDB znajdowała się w odległości 1,05 km od progu pasa startowego a nie 600 m, jak sugerują autorzy artykułu.
Na poniższym zdjęciu widać wyraźnie miejsce umiejscowienia bliższej RP (z prawej strony pod podziałką, nad sylwetką samolotu z adnotacją "8 m" - zielony kwadrat z charakterystycznymi trzema brzozami).


Komentarze
Pokaż komentarze (7)