dzida dzida
1990
BLOG

Konferencja Premiera czyli PR-owe Waterloo Donalda Tuska

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 36

O ile 10 kwietnia 2010 roku Tusk wykazał się amatorstwem w zarządzaniu kryzysowym (co za bardzo nie dziwi), o tyle 12 stycznia 2011 poległ na polu PR-u, czyli na odcinku na którym uchodził za specjalistę.

Wystąpienie Premiera można podsumować jednym zdaniem - Donald Tusk oświadczył, że będzie szukał porozumienia w sprawie wspólnej wersji raportu, arbitraż instytucji międzynarodowych niewykluczony (w każdym razie na tym etapie jeszcze nie - a co potem to pal licho - a któż to Premiera z inflacji słów rozliczy?).

Nie wiem ile razy Pan Premier musi dostać "w zęby" od Rosjan, aby zaczął myśleć logicznie. Być może nigdy i jestem z tym pogodzony. Albo więc jest  skrajnie naiwny albo skrajnie cyniczny.

Trwa więc desperacka próba, aby nie wykazać że to Kaczor miał rację. Przy okazji Tusk robi wrażenie jakby zupełnie nie czytał pierwszych 25 stron z polskich uwag do raportu.

Nie jest w tym zbyt przekonujący (jest dużo gorzej!!!), ale jestem spokojny, że w Faktach "TVN" wypadnie świetnie - jako odpowiedzialny mąż stanu. O przyznaniu się Tuska, że konwencja chicagowska została Polsce narzucona przez Rosjan (pytanie Andrzeja Stankiewicza) pan Durczok nie wspomni.

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka