dzida dzida
522
BLOG

Donald Tusk czyli polski Neville Chamberlain

dzida dzida Polityka Obserwuj notkę 6

Donald Tusk (Premier rządu RP): 19.01.2011

Ja wówczas i dzisiaj nie mam wątpliwości, że dla Polski lepiej znać prawdę i nie mieć wojny, niż znać prawdę i mieć wojnę. (...)

Żeby konsekwentnie działać na rzecz polskiego bezpieczeństwa (...) a więc wygrać prawdę i jednocześnie wygrać pokój - to co dla Polski tak bezcenne, również ze względu na sąsiedztwo, w jakim przyszło nam żyć

***

Te słowa coś mi przypominają. Przypominają mi polityka, który również uważał, że jest w stanie uratować pokój za wszelką cenę, idąc na ręke i ustępując tyranowi. Pokoju nie uratował, tyrana ośmielił do działań. Wybuchła wojna, która przyćmiła swym okrucieństwem wszystkie inne wojny.

Tym politykiem był Premier Wielkiej Brytanii był Arthur Neville Chamberlain (tyranem był Adolf Hitler).

Wszyscy pamiętają słowa tego naiwnego polityka w 1938 roku po podpisaniu układu monachijskiego, który oddał Hitlerowi Czechosłowację (i doprowadził do tego, że Polska znalazła się w dramatycznie beznadziejnej sytuacji, oskrzydlona przez III Rzeszę nie tylko z północy i zachodu ale i południa).

Chamberlain mówił wtedy na lotnisku Heston: przywiozłem wam pokój. Machał przy tym świstkiem papieru, bo nie wiedział, gdzie ludzie pokroju Hitlera mają pakty i układy.

Winston Churchill powiedział wtedy znamienne słowa: mieli do wyboru hańbę, albo wojnę. Wybrali hańbę, a wojnę dostaną i tak.

I tak też się stało, a Chamberlain przeszedł do historii jako żałosny i nieskuteczny polityk. Jak historia oceni Donalda Tuska?

***

Wiem, że III Rzesza Hitlera to niezupełnie to samo co Rosja Putina, a rok 1938 to nie jest rok 2010. Ale co zrobić jak mi się pewne analogii trochę narzuca?

 

dzida
O mnie dzida

Staram się pisać krótko. Nie zawsze wychodzi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka