„Kupą, mości panowie, kupą!” Tak nazwali nową fan-grupę uczestnicy jednego ze społecznościowych portali. Powstała zaledwie wczoraj, a liczba jej członków rośnie w postępie geometrycznym.
To zazwyczaj ci sami ludzie, którzy spontanicznie i z potrzeby serca poparli akcję usunięcia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. Od siedemnastego sierpnia mają nowego bohatera. Ich niekłamany podziw zaskarbił sobie siedemdziesięciojednoletni performer z lubelskiego, który słoikiem z fekaliami wyraził wczoraj swój sprzeciw wobec zaburzania klasycznego piękna Pałacu Namiestnikowskiego marmurową tablicą. „Początkowo podejrzewaliśmy, że dziadek to moher, ale zmieniliśmy zdanie. Kolo z niego spoko” – mówią z przekonaniem.
Okazuje się więc, że przedwczesne były narzekania na brak szacunku dla starszych wśród przedstawicieli młodego pokolenia. I nieważne, że wcześniej oberwało się trochę „staruchom” spod krzyża. Wczorajsze wydarzenia pokazały przecież wyraźnie, że również przedstawiciele rodziców ich rodziców „czują bluesa” i potrafią zawstydzić małolatów.
„No szacun” – mówi chcący pozostać anonimowym Robert T., ksywa „Tryper” – „dziadulo poszedł po bandzie. He, He. Niezłe musi jarać zielsko.”
„Nie wierzę, że sam na to wpadł” – wtrąca dwudziestoletnia właścicielka t-shirta z napisem „PiS. Przeproście i Spier…..cie !” – „Musiał podglądać nasze wcześniejsze instalacje z rzucaniem flaszek i puszek po piwie. Ale oczywiście niczego mu to nie ujmuje. Ostry jest, tabasco!”
„A mnie wku…” – niespodziewanie wyrzuca z siebie potężnie zbudowany chłopak – „Mógł dać znać o co kaman, a rozkminilibyśmy mu jakieś mega kupsko!”
Jednak generalnie są zgodni. Młodzi. Licealiści, studenci, prężni menadżerowie globalnych korporacji. Crème de la crème wielkomiejskiej, nieobojętnej inteligencji. Odżegnywani od czci i wiary, teraz znów razem. Dumni, niepokorni. Spojeni osobą heroicznego starca żartują figlarnie i przewrotnie: „W kupie jesteśmy silni”.
Teraz czekają niecierpliwie na wyjście na wolność swojego bohatera. Mają nadzieję, że poprowadzi ich na nową akcję. Tym razem znów w sprawie krzyża. Tego z Ossowa, prawosławnego. Już się skrzykują, ćwiczą okrzyki: „Ośmioramienne krzyże do Cerkwi!"
"Dzierzba mimo bliskiego pokrewieństwa z wróblami, sikorami czy kanarkami, zachowuje się jak ptak drapieżny. Aktywnie poluje na duże bezkręgowce (głównie owady) oraz drobne płazy, gady, ssaki, a nawet inne gatunki ptaków. Po złapaniu zdobyczy często nie zjada jej od razu, lecz zawiesza na kolczastych krzewach, drutach lub wkład między rozwidlenia gałęzi drzew." Tak powstają tzw. spiżarnie dzierzb. ADRES E-MAIL - Czy już Ci pisałem, że to oto miejsce jest symbolem mojej niezależności i wiary w wolność jednostki? - Jakieś pięćdziesiąt razy... /Veszett a világ/ motto: Mówisz, że chcesz zostać pisarzem, to po prostu zwykły egoizm; chcesz wyróżnić się spośród marionetek i zostać ich animatorem. W istocie nie ma różnicy między tym, co chcesz robić, a malowaniem się kobiet... /Abe Kobo. Kobieta z wydm./ motto2: W każdej epoce, w każdym kraju zawsze istniały dwa stronnictwa: reakcji i postępu./Maurice Druon. Król z Żelaza/ Ludzie najczęściej stają się biegaczami, ponieważ tak ma być./O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu. Haruki Murakami/ spiritus flat ubi vult Zapraszam do zwiedzania mojej spiżarni
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (10)