„Głosują na partię głoszącą prawdę i samą prawdę i realizacja programu PiS nie jest im potrzebna, bo też nie traktują PiS jak partii, ale jako depozytariusza wartości narodowych w okupowanej przez PO Polsce.”
Zgadzam się z tą diagnozą w stu procentach.
Nie jest to jednak już jedyna motywacja, którą zdają się kierować sympatycy Prawa i Sprawiedliwości.
Pan Marek Migalski najwyraźniej nie wie (albo nie chce wiedzieć), że od niedawna bardzo ważnym czynnikiem dodatkowo konsolidującym wyborców PiS jest strach przed rozłamowcami, którzy twierdzą, że wypromowanie Platformy Bis jest najlepszą rzeczą, która może teraz spotkać Polskę.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)