Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie jestem wrogiem papug. Szczególnie, że w odróżnieniu od psów na nie nie mam uczulenia. Od czasu do czasu nawet je lubię i nie zgadzam się z opinią legendy polskiego Usenetu, niejakiego Experta**, który stwierdził kiedyś, że nazywanie papugi zwierzęciem go razi. Ze mną nie jest jeszcze tak źle, ale skrzeku kolorowego ptaszka nie na dłuższą metę nie toleruję.
Zapewne Ci, którzy dotarli do tego miejsca zastanawiają się już po co o tym wszystkim piszę. Już wyjaśniam. Mianowicie wspomniany na początku znajomy opowiedział mi pewne zdarzenie, które z pozoru błahe, pozwoliło mi wyciągnąć, jak zwykle zbyt daleko idące i trywialne, ale jednak wnioski. Więc do rzeczy. Otóż znajomego odwiedził listonosz*** z przesyłką****. Zielony ptaszek siedział w tym czasie na lustrze i z wyraźną radością skrzeczał do swojego odbicia. Listonosz aż zaniemówił, a gdy odzyskał zdolność artykulacji stwierdził: „Ależ ona pięknie śpiewa. Mogę tak stać i słuchać.” Było to wyznanie szczere, bo chociaż pracownik poczty ma wyraźny problem z alkoholem, to jednak nie można odmówić mu osobistej uczciwości i prawdomówności. Najzwyczajniej w świecie skrzek ów mu się podobał! Coś co dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe, stało się faktem.
Czas jednak najwyższy na obiecane banalne wnioski, bo wytrwały czytelnik może poczuć się już bardzo zmęczony: Otóż ludzie są różni i różne rzeczy im się podobają, a nam we własnym egocentryzmie trudno nawet spróbować ich zrozumieć. Patrzymy na wszystko z osobistej perspektywy, którą uważamy za jedynie słuszną i prawdziwą.
Przypomniałem sobie myśl tę bystrą, gdy słuchałem wczoraj wystąpienia powracającego na scenę polityczną wybitnego znawcę żubrów, niejakiego Cimoszewicza. Nie mogłem pojąć, że ktokolwiek jeszcze może chcieć go oglądać, o słuchaniu nawet nie wspominając. Wiem jednak, że znajdzie się sporo osób, które nie tylko czynią to z radością, to są wręcz gotowe na niego zagłosować. Byle tylko mieć go więcej i częściej. Są jak ten listonosz, a ja mądrzejszy o nowe doświadczenia nie staram się już tego zrozumieć. Po prostu przyjmuję do wiadomości, że niektórzy tak mają i już. I co najciekawsze, wcale nie potrzebują do tego alkoholu. Chyba kupię sobie papugę.
He, he.
* http://www.faliste.v-net.pl/images/ch3.jpg
** http://xox.pl/~zamsz/
*** http://zakupy.ibex.pl/data/Image/zwierzaki/list.jpg
**** http://img45.imageshack.us/img45/5038/low092cl.png


Komentarze
Pokaż komentarze (2)