16 obserwujących
187 notek
150k odsłon
902 odsłony

Czym się różni USA od SSA - co z Republikanami w Ameryce dzieje się

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj30

Czy USA stanie się SSA – republikańskie pytanie dla Ameryki

Powyborcza sytuacja w USA nadal nie jest wyjaśniona, wszyscy czekają na magiczną datę 20 stycznia 202.

Demokraci i stojące za nimi media -nie mogą się doczekać; miliony zakneblowanych zwolenników Trumpa reprezentowanych przez medialne niedobitki wieszczą – tego dnia United States of America, staną się Socialist States of America.

To samo można pomyśleć, jeśli słuchając prezydenta Donalda Trumpa ...

"Biden jest koniem trojańskim dla socjalizmu."  - Donald Trump, 27 sierpnia 2020 .

"Ona jest gorsza niż socjalistka, ona jest komunistka"  - Donald Trump, 8 października 2020. 

Prezydent-elekt Joe Biden nie zgadza się.

"There's not one single syllable I've ever said that could lead you to believe that I was a socialist or a communist and so does Harris "   - Joe Biden October 5, 2020 

"Nie jestem socjalistką." - Kamala Harris, 23 listopada 2019 

Posłanie Republikanów jest takie - USA stanie się SSA, to znaczy że Stany Zjednoczone staną się jakimś tworem – socjalistycznym, komunistycznym, neo-liberalnym, whatever – niebezpiecznym i groźnym dla amerykańskich wartości i amerykańskiego stylu życia.

Pro-Trumpiści mówią, że to będzie ostateczny koniec „American dream”; liberalni progresywiści i jego przeciwnicy, że wprost przeciwnie, że dopiero zacznie się ten dream – dla wszystkich, bez granic... Publiczność wie od dawna, że kapitalizm jest be, monitorzyści wydarzeń krztuszą się ze śmiechu i tworzą nowe, kapitalistyczne korporacje monopolizujące rynek i mesdialnie cenzurujące umysł społeczeństwa.

Słuchając Republikanów; wszystkich - od Trumpa, do szefa Republikańskiej Konwencji Narodowej ("Demokraci zdecydowali się iść drogą do socjalizmu"), do byłego ambasadora USA przy ONZ (i 2024 republikańskiej nadziei prezydenckiej) Nikki Haley ("Demokratyczną wizją Ameryki jest socjalizm"), do zwolennika Trumpa w Arizonie cytowanego w New York Times ("Nie zaakceptuję zwycięstwo Bidena. Nie chcę żyć pod rządami komunistów").. brzmi to tak, jakbyśmy zmierzali do apokaliptycznego starcia , gdy ci socjalistyczni Demokraci doszli do władzy...

Rzecz w tym, że to „apokaliptyczne starcie" ma dwa fronty tej bitwy – front metotycznego rozpoznania przeciwnika przez Demokratów, oraz ten drugi – nadal nieuświadomiona połać grząskiego, frontowego ale ideoloicznego pola przez Reps albo GOP, jak kto woli.

Przez dziesięciolecia w Stanach Zjednoczonych, etykietowanie przeciwnika jako socjalistę lub komunistę było politycznym odpowiednikiem odpalenia smrodliwej bomby w dusznej klasie matematyki szkoły średniej. Smród przechodził, zasmrodzona klasa ilości zasmrodzonych nie liczy. Ale swoją „matematycznością” w liczeniu wydarzeń (nie ofia) się chlubił.

Większość Amerykanów w wieku aby jeszcze pamiętać, zna pojęcie „zimna wojna”... Ona zawsze kojarzyła się ze związkiem "komunizmu" i "socjalizmu" , ze starym Związkiem Radzieckim... Ci Sowieci byli ubranymi w zimowe futra, pijącymi wódkę złoczyńcami. Ale przecież komunizm, kóry praktykował też w starych narodach żelaznej kurtyny, załamał się... Załamał się „sam z siebie”, przy Pomocy Regana of course i paru innych. Załamał się na dobre.

Stare percepcje umierają ciężko ... Z sondażu NBC News i Wall Street Journal przeprowadzonego w lutym 2019 r. wynikało, że zaledwie 18% Amerykanów postrzega termin "socjalizm" pozytywnie, a 50% widziało go w negatywnym świetle. Dane dla słowa „kapitalizm” były prawie dokładnie odwrotnie - 50% pozytywne, 19% negatywne.

Biorąc pod uwagę negatywny odruch w zbiorowej pamięci mięśniowej wielu Amerykanów w kierunku socjalizmu, to są nisko wiszące frukta dla polityków. Rozmazywanie przeciwników jako "socjalistów" – jakże to jest łatwe i przyjemne. Oczywiście, ich praca jest o wiele łatwiejsze, gdy wysokiej rangi Demokraci jak Bernie Sanders i Alexandria Ocasio-Cortez są tym terminem obejmowani... Bardzo łatwo było Trumpowi i Republikanom narzekać na słowo "socjalizm".

Tanie politykowanie i płytka refleksja zimnej wojny nie pomaga i jest w jej skutkach tragiczna. Warto przeczytać co na ten temat napisała historyk Heather Cox Richardson. Pani Richardson, z bardzo bogatą i nobliwą republikańską przeszłościa, „od zawsze” zajmowała się studiami nad polityką Partii Republikańskiej i roli republikanizmu w historii Ameryki Jednakże, zajmowała ją głównie historia Ameryki w okresie po Civil War,  po której Stany Zjednoczone się na prawdę się zjednoczyły.

„Amerykańska obsesja na punkcie socjalizmu nie ma praktycznie nic wspólnego z rzeczywistym międzynarodowym socjalizmem, który rozwinął się na początku XX wieku. Międzynarodowy socjalizm opiera się na pomysłach teorii politycznej Karola Marksa, który wierzył, że ponieważ klasa robotnicza została zmiażdżona pod bogatymi w późnym kapitalizmie, powstanie, aby przejąć kontrolę nad fabrykami, gospodarstwami rolnymi, mediami i tak dalej, przejmując środki produkcji" -  pisze pani Richarson”.

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka