Z Internetu
Z Internetu
Dziobaty Dziobaty
140
BLOG

Szef MSZ RP Radosław Sikorski. Lis w kurniku czy słoń w składzie porcelany

Dziobaty Dziobaty Polityka Obserwuj notkę 11

Nazwisko Sikorski ma historyczną renomę ale nazwisko Sobieski też... Krótko przypominam sobie, że na studiach w P.W. w latach PRL-u (były to studia 5. letnie – magisterskie), miałem kolegę Zbyszka o nazwisku Sobieski... Kiedyś, na początku kursu Matematyka I; prowadzący zajęcia asystent urzeczony magią nazwiska zapytał Zbyszka – „powiedz Nam, kim jest twój ojciec?” Jak zwykle flegmatyczny Zbyszek, nie ociągając się krótko odpowiedział – „jest szewcem”... od tamtego czasu miał przechlapane ... Prawdą jest, że w owych czasach szewc Sobieski na Koszykowej przy rogu z Emilii Plater, miał mały sklepik (wtedy jeszcze nie biznesik), w którym reperował damsko-męskie obuwie... Sklepik istniał chyba do końca lat 60. kiedy zaczęto wyburzanie zabudowań na ul. Lwowskiej i w pobliżu ... Wspominam o tym dlatego, że nazwisko zdobi człowieka, ale jego posiadacz nie zawsze sobie zdaje radę w temacie noblesse oblige... W to, ze moje nazwisko Dziobaty mnie obliguje, myślałem prawie przez 4 lat obecności na Salonie ... potem wyszło na jaw, że pozory mylą... bo komu pierwsza chwałka, temu mocna pałka... Między innymi, salonowo, zajmuję się polityką polską i amerykańską w zarysie.

Obecny minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, Radosław Sikorski, jest postacią ogólnie znaną i podziwianą. Od czasu pojęcia U.S. małżonki, jego postać zaczęła świecić pełnym blaskiem, niezależnie od biegunowości polskiej polityki... Kompetentnym fachowcem Sikorski był zarówno w czasach rządów PiS-u, jak i w czasach P.O. ; gdyż mężem amerykańskiej Anny Applebaum został już w 1992... Szef polskiego MSZ obraca się na orbicie polsko-amerykańskiej polityki, ale położenie obiektu na jej trajektorii zmienia się w zależności od zmian reguł polityki Kosmosu... inaczej być nie może... Życiorys polskiego ministra SZ jest ogólnie znany i faktów oczywistych powtarzać nie warto ... Ze swojej strony, nazwisko uwieczniłem w rozprawce „Sikorski i sprawy zagraniczne – diabeł siedzi w szczegółach”  z dnia 11 marca 2025 roku ... minął rok z okładem...

Jeżeli temat znowu rozdziobuję, to tylko ze względu na dobro stosunków polsko-amerykańskich... dokładnie rzecz biorąc, na dobro stosunków obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, z prezydentem i premierem Rzeczpospolitej Polskiej... Ameryka i Polska były kiedyś jak dwa bratanki... podobno już nie są, ale ta rozkroczność ma swoje granice, gdyż chodzi o dobro amerykańskie.

W swoim niedawnym wystąpieniu w Sejmie, Sikorski przedstawił założenia polityki zagranicznej rządu ... W wystąpieniu zajmował się głównie atakami na opozycję, promując plan SAFE jako dobrodziejstwo dla Polski... Był chyba trochę zdenerwowany, gdyż nie wchodził w szczegóły programu SAFE - od strony roli USA w zbrojeniach i związanym z tym bezpieczeństwie Polski.

Chociaż dyplomata, minister od spraw zagranicznych w rządzie Tuska już nie próbuje nikomu przypominać, że rozbudowa i dozbrajanie polskiej armii rozpoczęte na fundamencie współpracy z USA, już dało pozytywne efekty... Minister Sikorski zręcznie łączy funkcję w polskim rządzie z wyjątkowo dobrą znajomością kulis polityki amerykańskiej... Jeżeli ma wątpliwości, zaleca sobie konsultacje, że swoją małżonką … z całą pewnością zna opinię prezydenta USA na temat programu SAFE ... Z relacji medialnych wynika, że Sikorski w dobrych układach z Trumpem nie jest... Sprawa SAFE mocno konfliktuje obie strony areny politycznej w Polsce. Stanowisko jakie zajmuje pół-amerykański minister który reprezentuje stanowisko Polski w tej (z całą pewnością) ważnej sprawie która dotyczy interesów USA w Europie – jest trochę „dziwne”... Dlaczego to robi? ...Sikorski jest z gatunku polityków „smart” ... daleko widzi, ma elastyczny kręgosłup i wejścia w świat międzynarodowej polityki... Zdaniem wielu – zajdzie daleko i wysoko.. W kontekście polityki amerykańskiej – więcej wie niż mówi, choć jego oxfordzka amerykańszczyzna jest prawie bez zarzutu... Sikorski to łamigłówka rozrywkowa, albo proroczy sen ... Kiedyś mi się śniło, że Sikorski został polskim premierem; ale wtedy leżałem w szpitalu...

Lis w kurniku dusi kury ... polskie kury tłuste nie są, ale głośno gdakać potrafią... Ponieważ są na wolnym wybiegu a nie w kurniku, lis musi uważać kto wybiegu pilnuje...

Próby lisa ubrania się w szaty koguta najczęściej się nie udają... stąd wiele pytań; najważniejsze jest-  dlaczego polski Sikorski nie został dotąd rozpoznany?... A może został? ... W składzie światowej porcelany porusza się dość zręcznie... amerykańskiej porcelany dużo jeszcze nie potłukł... Podobno dobrze tańczy tango...

Jedno jest pewne – Sikorski w składzie politycznej porcelany amerykańskiej słoniem nie jest; osobiście uważam że nie jest też osłem.


Dziobaty
O mnie Dziobaty

Żwawy w średnim wieku, sędziwy też. Katolicki ateista, Cutting-edge manipulator należyty. Przyjmuję w środy i czwartki, bez kolejki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka