26 obserwujących
277 notek
253k odsłony
  692   1

Adwent, Chanuka, radość, światło – więcej światła trzeba

Z Internetu
Z Internetu

W ostatni poniedziałek redaktor Paweł Jędrzejewski z Forum Żydów Polskich wywołał temat, a niektórzy salonowi autorzy podążyli jego śladem.

Autor wywołał temat z wyjątkowym wyczuciem, bo w tym roku okres przedświąteczny Adwentu i Chanuka – żydowski Festiwal Świateł rozpoczęły się dokładnie tego samego dnia – 28 listopada 2021 roku... Cztery tygodnie Adwentu, osiem dni Chanukach... Obchody należące do dwóch różnych, nie takich samych religii. Ale mających wiele punktów i płaszczyzn wspólnych...

Czy tylko Dziesięć Przykazań to dziesięć punktów z tej samej płaszczyzny? Z całą pewnością jest ich o wiele więcej – prawie jak w płaszczyźnie Riemanna, bo dopatrzyć można się rozmaitości w trzech wymiarach.

Redaktor Jędrzejewski traktuje sprawy pryncypialnie i często wpada w patos... Autorom wielu matołkowatych komentarzy to tej „sprawy” jest wszystko jedno – niezależnie od stopnia zaawansowania umysłowego tych komentatorów... Zaawansowanie niektórych jest podłe.

Chanuka jest festiwalem światła i radości... Adwent, czy też jest ? Na to więcej światła rzucić trzeba.

W grudniu dni są krótkie, pochmurne i chłodne; dlatego wszyscy szukają dodatkowego światła i ciepła i dlatego przypadające w tym miesiącu święta, w celebracji których tak dużą rolę odgrywa światło, sprawiają tak wielką radość. Niezależnie, czy to jest żydowska Chanuka czy chrześcijańskie obchody Adwentu, św. Łucji oraz Bożego Narodzenia – podczas wszystkich tych świąt ważne jest światło... Światło i radość.

Radosna Chanuka, radosny Adwent?... Coś mi tu nie pasuje, troszeczkę.

Prawie wszystkie interpretacje roli Adwentu w życiu chrześcijan podkreślają, że nie jest to okres pokuty (?). Adwent to czas oczekiwania na ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa. W czasie Adwentu powinna dominować radosna nadzieja, skąd więc wogóle dywagacje o pokucie?

Dopiero trzecia niedziela w okresie Adwentu - "Niedziela Gaudete", nazywana jest niedzielą radości. Nazwa pochodzi od słów antyfony na wejście: "Gaudete in Domino" - "Radujcie się w Panu".

Sorry guys, mimo że przez pierwsze lata świadomego życia byłem gorliwym dzieckiem chrześcijańsko-katolickim, i jeszcze jako student PW i ministrant w kościele M.B. Loretańskiej w Warszawie na Pradze, oprawiałem roraty z księdzem Stefanem Niedzielakiem, wtedy proboszczem tej parafii, zawsze odczuwałem niezwykłą powagę ale też i smutek tych nabożeństw...

Nie przypominam sobie też, żeby na lekcjach religii w liceum nr.36 na ulicy Ratuszowej na Pradze, kapłan -nauczyciel starał się tą adwentową radość wykazać... W Adwencie zawsze dominowała powaga, w rodzinnym domu nastój był też bardzo poważny.

(Wspominając księdza Niedzielaka upuszczę krótki fragment z Wikipedia – „W czasie obrad Okrągłego Stołu mecenas Władysław Siła-Nowicki poprosił o uczczenie zamordowanych kapłanów: Stefana Niedzielaka i Stanisława Suchowolca minutą ciszy. Telewizja Polska usunęła ten moment z transmisji na antenie ogólnopolskiej.”)

Cieszyć się w okresie Adwentu wszyscy powinni... Może moje późniejsze wątpliwości wzbudził fakt, że już bardzo dawno temu czytając Biblię uświadomiłem sobie , że Bóg jest wieczny i był „zawsze”... Nurtowało mnie pytanie - dlaczego więc trzeba obchodzić „Święta Bożego Narodzenia”?... Przyjęcie terminu „Christmas” znacznie mnie uspokoiło.

O świętach Chanuka wspomnień w Biblii nie ma...Zostały one zaadoptowane w religii żydowskiej znacznie później.

Aliści, poprzedzający Boże Narodzenie uroczysty okres Adwentu wprowadzono do kalendarza kościelnego dopiero w VI stuleciu. Wcześniej, ale dopiero w roku 353 roku, Kościół wyznaczył rocznicę urodzin Chrystusa na 25 grudnia; był to dzień przyjścia na świat Mitry, bóstwa solarnego w mitologii indoirańskiej. Od początku naszej ery kult Mitry rozpowszechnił się w cesarstwie rzymskim i tkwił w świadomości wielu pokoleń tamtych czasów. Czy można by się zgodzić, że usunięcie go z potocznej świadomości, było dla Kościoła konieczne?

Element radości do Adwentowych obchodów wprowadził Święty Mikołaj. W pierwszej części adwentu, 6 grudnia wykorzystuje się wspomnienie św. Mikołaja Biskupa, słynącego z wielkiej dobroci dla potrzebujących, do kultywowania tradycji obdarowania innych prezentami.

Z roku na rok następuje coraz większa komercjalizacja świąt Bożego Narodzenia. Już od początku listopada reklamy zachęcają do zakupów i poniekąd „zmuszają” do troski tylko o materialny wymiar radości w przygotowaniach do świąt.

Podobno Adwent to czas, w którym katolicy powinni się zastanowić nad swoim postępowaniem; nad tym co robią źle i nad tym czego nie robi w ogóle.

Teraz, słyszy się w kościołach, że "obowiązuje” pełen powagi, ale jednak radosny adwentowy nastrój. Jak z tym bywa, każdy katolik wie, albo wiedzieć powinien.

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości