
1. Artymowicz: " Jestem prywatnym opiniodawcą Wojskowej Prokuratury Okręgowej. 2. płk. Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej: "Polska procedura karna nie zna pojęcia "prywatny opiniodawca", zatem używanie takiego określenia jest całkowicie niezasadne"
Generalnie to mnie już guzik obchodzi co tam wypisuje pan
Artymowicz i jaką obecnie pozycję zajmuje w kwestii wyjaśniania narodowej tragedii na lotnisku Sieviernyj w Smoleńsku, czy jest bardziej, czy mniej wiarygodną postacią i dla kogo. W sumie tylko bardziej udowadnia, że jest coraz lepszym pajacem w swej kolejnej odsłonie. Pewnie zdania więcej bym nie napisał. ale wczoraj jego osobie były poświęcone aż(!) dwie notki odnoszące się statusu jego astrofizycznych kompetencji w ocenie Naczelnej Prokuratury Wojskowej - moja tzn. dziubasa i jacka. ad. Poruszyliśmy w nich tylko jedną kwestię dotyczącą jego naukowych kompetencji, w tym przydatności doktora astrofizyki Pawła Artymowicza jako opiniodawcy, poddający ocenie pewne kwestie w tym śledztwie, które prowadzi Prokuratura Wojskowa. Z przykrością stwierdzam, że nie otrzymałem odpowiedzi, natomiast na blogu u jacka.ad. You-Know-Who odpisał :
to jestem czy nie jestem bo juz sam nie wiem:-))))))



ech, naiwni... rozsuplajcie sami, nie byloby fair gdybym sie wtracal i komentowal. na pewno nie bede psul zabawy. pamietajcie jednak, ze wszystko jest zapisane w gwiazdach, a ja tam mam specjalne dojscia
* * *
"ktos klamie?", tak - o tym byl moj ostatni rozdzial epopei smolenskiej.
pzdr