.
.
Spotkanie, poprzedzone wystąpieniem posłanki Wioletty Kulpy, odbyło się na płockim rynku, gdzie powiewały biało-czerwone flagi, a zwolennicy kandydata skandowali jego imię.
Karol Nawrocki, powitany entuzjastycznie przez zgromadzonych, rozpoczął swoje przemówienie od podziękowania mieszkańcom "biało-czerwonego Płocka, stolicy Mazowsza, miasta królewskiego i biskupiego". W otoczeniu powiewających biało-czerwonych flag, podkreślił znaczenie polskiej suwerenności i bezpieczeństwa w obecnych czasach.
"Będę prezydentem, który będzie budził całą Polskę do naszych ambicji, do aspiracji. Prezydentem, który będzie silnym prezydentem na trudne czasy i zabezpieczy życie i codzienność naszych dzieci i naszych wnuków" - mówił.
"Będę budował nie ośrodki integracji cudzoziemców, ale ośrodki deportacji, a Polska będzie bezpieczna".
"Chcemy być częścią Unii Europejskiej, która daje naszym przedsiębiorcom szansę wspólnego rynku (...), ale nie chcę, żeby Unia Europejska mówiła nam, jak się mamy ubierać, co jeść, co mają robić nasi rolnicy pod presją zielonego ładu".
Podkreślił również znaczenie budowania silnej armii (co najmniej 300-tysięcznej) i stabilnych sojuszy, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi, dla zapewnienia bezpieczeństwa Polski.
Na zakończenie spotkania Karol Nawrocki porównał zbliżające się wybory do bitwy o Monte Cassino:
"Każdy z nas musi mieć swoje Monte Cassino. Każdy z nas 18 maja musi mieć swoje Monte Cassino. W znoju, słońcu, w ciągłym naporze ognia nieprzyjaciela, idziemy 18 maja zawiesić biało-czerwoną flagę na wzgórzu Monte Casino".





Komentarze
Pokaż komentarze (14)