E-Sarmatia E-Sarmatia
239
BLOG

Jak zarabiać to tylko w PZPN

E-Sarmatia E-Sarmatia Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Uchwałą Zgromadzenia Walnego PZPN z 30 października 2008 roku prezesem zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej został wybrany Grzegorz Lato. Jego poprzednik Michał Listkiewicz był symbolem korupcji zżerającej polską piłkę. Myślano wtedy, że nowy prezes odnowi związek, rozwiąże problem kiepskiego szkolenia młodzieży i rozliczy ludzi, którzy handlowali meczami.

 

 

Niestety już jedna z pierwszych decyzji Grzegorza Laty wzbudziła wiele kontrowersji. Chodzi mianowicie o przyznanie sobie podwyżki o 25 tys. zł miesięcznie, dzięki czemu zaczął zarabiać dwa razy więcej niż Michał Listkiewicz. Po tym ruszyła cała lawina: premie dla związkowców, setki wysokich i nieuzasadnionych kar nałożonych na kluby, mnóstwo nierozwiązanych problemów na czele z problemem szkolenia, a ponadto ciągły brak rozliczenia się PZPN z korupcją. To spowodowało, że kibice szybko zatęsknili za jego poprzednikiem – Michałem Listkiewiczem.

 

 

Mimo to były poseł SLD chce rozpisać przedterminowe wybory, które mają się odbyć jeszcze przed Mistrzostwami Europy w Polsce. Zwiększy to znacznie jego szanse na reelekcję, gdyż po kompromitacji jaka niewątpliwie czeka polską piłkę nożną na EURO 2012, stanie się on wrogiem publicznym numer jeden.

 

 

Król strzelców mundialu z 1974 roku ma powody, by za wszelką cenę utrzymać się na swoim stanowisku. Obecnie zarabia 80 tys. złotych miesięcznie (czyli tyle ile zarabia sześciu (p)osłów na Sejm), w skład czego wchodzi 50 tys. złotych pensji z kasy PZPN oraz 30 tys. złotych z tytułu pełnienia obowiązków prezesa spółki Euro 2012. Do tego osoba przewodnicząca PZPN podczas EURO 2012 otrzyma premię w wysokości miliona złotych.

 

 

Natomiast po drugiej stronie są trenerzy-pasjonaci, którzy otrzymują śmiesznie małe pieniądze na szkolenie młodzieży, a często nawet dokładają do niego ze swoich prywatnych pieniędzy…

E-Sarmatia
O mnie E-Sarmatia

Serwis ,,E-Sarmatia” powstał jako reakcja na otaczającą nas rzeczywistość. Postanowiliśmy przedstawiać bieżące wydarzenia z innego punktu widzenia, niż te prezentowane nam przez środki masowego przekazu, które są związane oficjalnie lub nie oficjalnie, z różnymi partiami politycznymi. Za pomocą satyry lub krótkiego komentarza chcemy zwrócić uwagę użytkowników na niedoskonałości ,,oficjalnej wersji zdarzeń”. Nie jesteśmy sympatykami żadnej partii politycznej zasiadającej w Sejmie, dlatego u nas każdy obrywa według swoich ,,zasług” niezależnie od przynależności lub poglądów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości