wybuch w Osięcinach
wybuch w Osięcinach

Potężne eksplozje w Osięcinach. Wybuchło dziesięć zbiorników gazu

Redakcja Redakcja Wypadki Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek w powiecie radziejowskim. Na terenie suszarni zboża w Osięcinach wybuchł rozległy pożar, po którym nastąpiła seria niebezpiecznych eksplozji zbiorników z gazem.

Z artykułu dowiesz się:

  • W akcji gaśniczej uczestniczyło blisko dwadzieścia jednostek straży pożarnej.
  • W pożarze i serii wybuchów obrażenia odniosły dwie osoby.
  • Na terenie zakładu stało 12 potężnych zbiorników, z których większość eksplodowała.
  • Policja odcięła przejazd drogą krajową nr 62 i wyznaczyła objazdy.

Słupy ognia i seria gwałtownych eksplozji

Świadkowie relacjonowali, że słupy ognia sięgały na wysokość kilkunastu metrów, a nad miejscowością unosiły się gęste kłęby czarnego dymu. Huk towarzyszący eksplozjom był słyszalny w promieniu nawet kilkunastu kilometrów od miejsca zdarzenia. Sytuacja od początku była krytyczna z uwagi na łatwopalne materiały oraz obecność instalacji gazowej.

Ogień objął infrastrukturę firmy zlokalizowaną przy ulicy Stacja PKP w rejonie Osięciny-Krzyżówki. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze, a policja zablokowała okoliczne drogi.


Informacje o dramatycznym przebiegu akcji jako pierwsze przekazały lokalne media, a także Polsat News i Wirtualna Polska. Zagrożenie potęgował fakt, że płomienie objęły infrastrukturę suszarni oraz bezpośrednio sąsiadujące z nią zbiorniki z gazem propan-butan.

Dwie osoby ranne. Służby medyczne w akcji

W pożarze i serii wybuchów rany odniosły dwie osoby. Na miejscu natychmiast zajęli się nimi ratownicy medyczni.

- W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby. Jedna z nich doznała poparzeń i trafiła pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego. Druga osoba jest przytomna i w kontakcie i również znajduje się pod opieką służb medycznych - poinformował Patryk Wojciechowski ze straży pożarnej.

Stan poparzonego pracownika wymagał pilnej interwencji lekarskiej. Druga poszkodowana osoba znajdowała się w stanie silnego stresu wywołanego bezpośrednią bliskością wybuchu.

Zagrożenie gazowe. Wybuchło dziesięć zbiorników

Jak przekazał Patryk Wojciechowski ze straży pożarnej, kluczowym problemem dla ratowników okazała się bateria zbiorników z gazem zasilających suszarnię. Na terenie firmy stało łącznie 12 takich obiektów. Dziesięć z nich miało pojemność 6000 litrów, a dwa pozostałe po 4800 litrów.

Fala uderzeniowa i wysoka temperatura doprowadziły do zniszczenia większości z nich. Według wstępnych raportów strażaków dziesięć cystern zostało rozerwanych lub poważnie uszkodzonych.

- Na tę chwilę pozostały dwa zbiorniki, które nie uległy wybuchowi - przekazywały w trakcie akcji służby ratunkowe.

Szeroka akcja gaśnicza i schładzanie instalacji

Do walki z żywiołem skierowano osiemnaście wozów bojowych z całego regionu. Działania wspierała Grupa Operacyjna Komendy Wojewódzkiej PSP oraz specjalistyczny Kontener ODO zapewniający zapas aparatów ochrony dróg oddechowych dla ratowników.

Po opanowaniu głównego źródła pożaru strażacy skupili się na zabezpieczeniu ocalałej infrastruktury. Konieczna była nieprzerwana osłona termiczna nienaruszonych cystern, aby nie dopuścić do kolejnych eksplozji.

- Obecnie płomienie już nie występują. Teraz strażacy intensywnie schładzają zbiorniki, które nie uległy wybuchowi. Są one zabezpieczane za pomocą działek wodnych stacjonarnych - relacjonował po godzinie 13:30 Patryk Wojciechowski.


Strażacy uspokajają, że obiekty w bezpośrednim sąsiedztwie nie uległy zniszczeniu. Choć ogień uszkodził ścianę zewnętrzną jednego z silosów, nie ma zagrożenia dla mieszkańców miejscowości.

Paraliż na DK62 i badanie przyczyn awarii

Skala zagrożenia zmusiła policję do całkowitego zamknięcia ruchu na drodze krajowej nr 62 na wysokości Osięcin. Funkcjonariusze wyznaczyli objazdy przez Jarantowice, Osięciny oraz Borucinek, kierując samochody na trasy alternatywne.

Przyczyny pożaru i wybuchów nie są obecnie znane. Straż pożarna informuje, że okoliczności zdarzenia będą ustalane dopiero po całkowitym zakończeniu akcji ratowniczo-gaśniczej. Jak podkreśla Patryk Wojciechowski ze straży pożarnej, przyczyny będą wyjaśniane również przez właściciela firmy.

Podobne akcje w regionie. Lipcowy pożar w Płowcach Pierwszych

To nie pierwszy tego typu dramat w powiecie radziejowskim. Podobna awaria instalacji gazowej miała miejsce w lipcu 2026 roku w Płowcach Pierwszych, gdzie również doszło do pożaru suszarni z udziałem butli gazowych.


Tamto zdarzenie również wymagało zaangażowania licznych zastępów straży pożarnej i spowodowało poważne utrudnienia dla okolicznych mieszkańców. Śledczy po opanowaniu sytuacji analizowali wówczas stan techniczny urządzeń przesyłowych.

Trwające dochodzenie w Osięcinach pokaże, czy obie sprawy łączy podobna przyczyna techniczna. Dokładne ustalenia poznamy po zakończeniu pracy biegłych na pogorzelisku.

red.

Fot. PSP i wybuch w Osięcinach / x.com/archiwum

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Rozmaitości