Delegacja wybrana przez Lemingów do rządzenia Polską zmienia formy działania.
Jak długo notowania Platformy były dobre - nic nie robili. Po prostu nie musieli, skoro większość była "szczęśliwa". Przeprowadzenie jakiejkolwiek reformy wiązało się z ryzykiem spadku popularności a to zbyt wysoka cena dla naszych pięknoduchów.
Sytuacja uległa całkowitej zmianie po serii wpadek. Już nawet Lemingi nie wytrzymały drożejących leków, niedorobionych stadionów, malowanych autostrad i buty w sprawie ACTA. Sondaże poleciały.
Cóż robić?
Znaleźli na to iście diabelską koncepcję!!
Należy ogłosić "wielkie reformy".Pani Marszałek już została wyznaczona do nowej roli. Ogłosiła, że "(Kopacz:) kiedy się robi trudne rzeczy, płaci się za to".
I to jest nowa narracja. Poparcie nam spada, bo tak odważne reformy nie są popularne. Ale nas interesuje dobro kraju i dlatego odważnie będziemy reformować..A wszystko po to żeby dopasować pozorne przyczyny do realnych sondaży.
Tylko jaki prawdziwy cel mają ci ludzie?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)