Inżynierowie dusz znowu bezradni. Nic nie dały ich manipulacje opiniami o faszystowskim patriotyzmie Polaków. Polacy nic nie robiąc sobie z instrukcji jak szkodliwe są barwy narodowe, ponownie okazali swój patriotyzm. Indywidualne zachowania złożyły się na piękną reakcję społeczną. Po wspólnym przeżywaniu odejścia bł. Jana Pawła II, po spontanicznych reakcjach na odejście Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z całą, oficjalną delegacją Narodu Polacy PONOWNIE stanęli ramię w ramię kibicując SWOJEJ drużynie. Durnie od tresowania Polaków chcieli nam wmówić, że kibicujemy... Euro!!! Tak, piszę całkiem poważnie. Kiedy nasza drużyna odpadła z turnieju rozległo się nawoływanie o "kibicowanie Euro 2012"! Te dranie nie mają wstydu. Kupczą wartościami, które dla NORMALNYCH ludzi nie mają ceny. Żadnej ceny! Na marginesie można jedynie współczuć Rodzicom tych kreatur.
Nie mogąc poradzić sobie z "niesfornym", niesterowalnym patriotyzmem chcieli zamienić te piękne, spontaniczne reakcje Polaków w jarmark "igrzysk tuska". I znowu, na szczęście(!) się nie udało! Ale wściekłość, z jaką reagują na kolejne dowody Naszych, normalnych zachowań świadczy o tym, że to Ich "bardzo boli". Zaganiaja do orkiestry, propagują kokardki, czasami mylą nawet porządek kolorów w kotylionach... Tylko nigdy nie zachęcali do manifestowania naszego patriotyzmu!
Po meczach, w których grała Polska, TVP podawała jaka była oglądalność pierwszego i drugiego meczu polskiej drużyny. Statystyk z trzeciego meczu albo nie podali, albo nie zauważyłem. Były to liczby 15 i 16 mln z hakiem. Podawana była oglądalność w kategorii stałego ogladania i w kategorii "pstrykania pilotem". Liczby precyzyjne, z dokładnością do pojedyńczego telewizora. Ciekawe, czy wiedzą który z liczonych telewizorów jest drugi, a który trzeci w gospodarstwie domowym. Zastanawiające, jak precyzyjnie jesteśmy kontrolowani. W jaki sposób są w stanie policzyć który z programów jest włączony?
Osobna sprawa to faktyczna liczba oglądających. Bo podawane statystyki prezentowały >liczbę telewizorów< a nie liczbę widzów. Biorąc liczbę gospodarstw domowych podawaną przez GUS -15,566 tys okazuje się, że WSZYSCY oglądali mecze.
Czy to oznacza, że wśród nas jest tylu kibiców? Z całą pewnością nie! Wielu z nas, prawie wszyscy, chcieliśmy zwycięstwa naszych. Myślę, że w większości nie jesteśmy kibicami. Jesteśmy patriotami. Dlatego też tak łatwo śpiewamy: Polacy! Nic się nie stało!
I tylko jeden człowiek "nie miał prawa" kibicować Polakom: Jarosław Kaczyński!
Dziennikarskie mendy szydziły z szalika, kpiły z tego, że Prezes nie gra z Tusku. I pewnie "rozwiną" temat jak okaże się, że nasze stadiony - pomniki "skoku cywilizacyjnego" wymagają remontów i kolejnej wymiany murawy.
Po zakończeniu naszego udziału w turnieju nadszedł czas rozliczenia leśnych dziadków. Tylko kto się tego podejmie jak FIFA z PZPN-em opłacili sie każdemu...
Ale to już inny temat.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)