Skoro pan Giertych zabrał się za obronę panicza, śpieszę z przeprosinami zanim jeszcze zaczną ciągać po sądach.
A jest za co przepraszać!
- Za wyjazd do Chin w ramach nagrody za wyróżnienie w konkursie, którego nie było. To znaczy konkurs był, tylko wyróżnienia nie było. Przecież każdy mógł pojechać ze specami od rozwalania PKP. A skoro wszystkich nie można było wybrać, trzeba było się na kogoś zdecydować.
Przepraszam za posądzenie o inne wyjazdy "służbowe", czyli o te, o których nic nie wiemy. Widać były organizowane przez ludzi dyskretnych.
- Za artykuł- "wywiad" z pracodawcą i dobrodziejem, niejakim prezesem Marcinem P., napisanym wprawną ręką "doświadczonego dziennikarza". Jedną ręką pisał pytania a drugą odpowiedzi. Wszystko po to, aby jak "najrzetelniej" poinformować czytelników Gazety znanej z dostarczania szybkich i uczciwych informacji swoim czytelnikom.
- Za kolejny artykuł - "wywiad" udzielony przez panicza kolegom z GW który kto inny pisał o kto inny podpisał.
- Za to, że śmieję się jak czytam, że:
"Przez około rok odmawiałem (pracy na lotnisku), zarabiałem w "Gazecie" nie gorzej..."
albo np.:
"Jeszcze jak pracowałem w mediach, to co jakiś czas otrzymywałem propozycje od prywatnych firm z branży transportowej przygotowania materiałów prasowych. Odmawiałem, bo dla dziennikarza byłby to konflikt interesów."
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12258691,Michal_Tusk__Pracowalem_dla_OLT_Express.html#ixzz25VRgwCHz
Przepraszam za to, że nie wyjeżdżał na wypasione wyjazdy, o których tak napisał:
"Możemy jednak znaleźć dziesiątki przykładów, gdy spółki skarbu państwa biorą dziennikarzy na naprawdę wypasione wycieczki. Ja na takiej nie byłem, aczkolwiek o nich słyszałem."
http://politykier.pl/kat,1026511,page,2,wid,13659674,wiadomosc.html
Przepraszam i za to, że określił siebie mmianem "kretyna".
W ogóle przepraszam za wszystko pana Michała.
Ps. a przy okazji, na wszelki wypadek pana Giertycha też przepraszam



Komentarze
Pokaż komentarze (17)