Michał powiedział, że gdyby twierdził, że nie wiedział o tym, że Plichta był karany, każdy normalny uznałby go za kretyna. Jak widać młodość ma swoje prawa, a jednym z nich jest naiwna prawdomówność.
Donald prawie przysięgał, że nie wiedział nic więcej niż piszą w gazetach. Po przecieku o notatce, którą dostarczyła premierowi ABW - premier myśli. Za to niezawodny Graś już "tłumaczy" że premier NIGDY nie kłamie. I twierdzi, że fakt iż otrzymał notatkę nie oznacza że wiedział... Musi albo notatka była napisana na podstawie informacji z gazet, albo premier jej nie przeczytał.
Premier myśli...
Jak widać wiek ma swoje prawa. W pewnym wieku idzie się w zaparte...
A gdyby tak Donald posłuchał Michała?



Komentarze
Pokaż komentarze (7)