Ludzie na służbie i stado pożytecznych idiotów znowu zostali pogonieni do roboty. Termin zupełnie zaskakujący, bo w rocznicę z pozoru nic nie znaczącą, zaledwie rok po ubiegłorocznej, okrągłej. Cel jest niezmienny od lat. Zgodnie z tytułem, a co ważniejsze, zgodnie z klasycznymi zasadami niszczenia przeciwników - atak na przywódcę.
Wyciągnięto kolejnego "świadka", Piotra Piętaka. Kim jest autor głównego tekstu wczorajszego dnia można przeczytać w komentarzach. Poniżej jedynie dwa cytaty o zasługach autora:
"Teraz Piętak z obrzydzeniem odrzucił nadany mu przez Kaczyńskiego order, bo przypomniał sobie, iż ten Kaczyński bratu swemu meldował wykonanie zadania. Kiedy świeżo po owym meldunku z nadania Kaczyńskiego zostawał ministrem, oporów nie miał, ale pamięć, rzecz tajemnicza, wróciła mu po pięciu latach."
"Blisko 80 tysięcy złotych - tyle wyniósł rachunek służbowej komórki Piotra Piętaka, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS..."



Komentarze
Pokaż komentarze (9)