"Nie chcemy mówić kobietom co mają robić. Jeżeli chcą po porodzie odpoczywać to dobrze, pod warunkiem że to ich wybór. Pokazujemy kobietą że kiedy wyjdą z domu, czeka na nich wiele ciekawych miejsc czy zdarzeń" - mówi Sylwia Chutnik Prezeska Fundacji MaMa.
ekjw: Czy może Pani dla nas zinterpretować charakterystyczne logo fundacji MaMa?
To utrzymane w kontrastowych kolorach logo (czarny i różowy) przedstawia kobietę trzymającą dziecko, która uniosła pięść do góry. Nieco rewolucyjny charakter tego obrazka jasno pokazuje, czym zajmuje się nasza organizacja- walką. Autorem logo jest artysta Jan Kallwejt.
Mam wrażenie iż propagują Panie nowy typ macierzyństwa. Większość moich znajomych matek-trzydziestolatek przez pierwsze kilka miesięcy po urodzeniu dziecka staje się totalnymi domatorkami, co wynika z ciągłą opieką nad dzieckiem. Panie proponują inną strategię, jaką?
Strategia wynika nie tyle z próby narzucenia "jedynie słusznego"- nowoczesnego- wizerunku kobiecie, co z pokazania, że są inne scenariusze macierzyństwa niż te, do których przywykłyśmy. Pokazujemy kobietom, że kiedy wyjdą z domu, to czeka na nich wiele ciekawych miejsc czy zdarzeń. Będą mogły porozmawiać z innymi kobietami, a ich dzieci poznają innych ludzi. Nie chcemy mówić kobietom, co maja robić. Jeżeli chcą po porodzie odpoczywać, to dobrze. Pod warunkiem, że to ich wybór. Siłą rzeczy staja się domatorkami, trudno bowiem, aby imprezowały non stop. Jednak nie oznacza to, ze muszą w tym domu uwięzić się na własne życzenie.
Fundacja MaMa realizuje mnóstwo ciekawych, oryginalnych projektów typu ChustoMama czyli warsztaty noszenia dzieci w chustach, czy "Z dzieckiem w kinie". Czy może Pani opowiedzieć o tym z jakim odzewem spotyka się Wasza działalność?
Sporym - zarówno lokalnie, jak i na skalę ogólnopolską. Dzięki naszym projektom i kampaniom społecznym coraz więcej osób dowiaduje się o problemach matek i stara się na nie zwracać uwagę. Nasze działania przebiegają na rożnych poziomach: rynku pracy i ekonomii, edukacji i działań artystycznych oraz na poziomie społecznym (czyli walki ze
stereotypami).
Prowadzicie arcyciekawą działalność wydawniczą skierowaną do Mam autorek i czytelniczek. Propagujecie literaturę edukującą seksualnie dzieciaki o której w przedszkolach czy szkołach można pomarzyć, wystarczy przytoczyć tytuł jednej z nich "Wielka księga cipek"Dan Höjer, Gunilla Kvarnström. Czy może Pani coś powiedzieć na ten temat?
Chcemy dzieci traktować jak ludzi, traktować je poważnie. W Polsce panuje jakieś potworne przeświadczenie infantylizowania 6 czy 7 -latków. Szczebioczemy im nad głowami, oszukujemy, a wymagamy, aby nas szanowali. Dobrze jest, kiedy pokazujemy i tłumaczymy im świat w normalny, poważny sposób. Nasze książki, które wydajemy oraz które promujemy, są dla myślących, świadomych rodziców, którzy nie boja się trudnych tematów.
Na Waszej stronie można przeczytać w kontekście Warszawskiej Europride 2010 że wspieracie Mamy lesbijki. Nie mam wątpliwości iż Mamy lesbijki są znakomitymi Mamami. Czyli jak rozumiem Fundacja MaMa jest za legalizacją prawa do posiadania dziecka przez pary homoseksualne?
Uważamy, że w obecnej sytuacji niezbędne jest unormowanie prawne osób nieheteroseksualnych, które maja dzieci (z in vitro, z poprzednich związków czy z adopcji). To obecnie szara strefa żyjąca w ostracyzmie społecznym i poza prawem. Co się stanie potem z dziećmi? Kto, tak naprawdę, jest ich rodzicem? To należy uregulować i przestać miotać ideologicznymi argumentami, bo ta sprawa istnieje i należy się nią zająć. Nawet, jeśli kościołowi się to nie podoba.
Sylwia Chutnik jest kulturoznawczynią, absolwentką Gender Studies na UW, warszawską przewodniczką miejską, działaczką społeczną, członkinią Rady Fundacji Feminotek
ekurjerwarszawski.pl Wydarzenia, imprezy, nieznana historia miasta, opinie, satyra obrazkowa - wszystko o Warszawie!
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura