Rozważania Głupca
Wprawdzie myślenie nie boli, ale w Polsce bycie człowiekiem myślącym samodzielnie, to wyzwanie godne herosów.
21 obserwujących
364 notki
258k odsłon
204 odsłony

Niniejszym zakazujemy zakazywać

Bez komentarza. / Mat Google I.A.S.
Bez komentarza. / Mat Google I.A.S.
Wykop Skomentuj10

„Nigdy nie wprowadzaj rządzonym zakazu,
którego sam nie przestrzegasz”!


        Tę mądrość dedykowaną rządzącym spisano wiele tysięcy lat temu w starożytnych Chinach.
Władcy którzy się do niej stosowali lub stosują kładli, lub kładą,  podwaliny pod imperia, ale władcy nawet największych imperiów tę zasadę lekceważący, wprowadzają swoje imperia na szybka ścieżkę upadku.
        Tak się jakoś podziało, że nastała inwazja wrednego wirusa, na którego na razie  NIE MA skutecznego lekarstwa ani szczepionki, który jest w stanie zdziesiątkować Ludzkość równie skutecznie co toczona bezpardonowo wojna totalna.
Niestety, o ile na klasycznej wojnie znane są strony konfliktu, to w przypadku zarazy wróg jest niewidzialny dla ludzkich zmysłów, i, niestety, może czaić się praktycznie na każdym kroku i dokładnie  W TYM TKWI JĄDRO PROBLEMU!
        Do momentu ujawnienia się epidemii w Chinach PRAKTYCZNIE NIKT na świecie nie badał zwyczajów koronawirusów, mimo że ostrzeżeniem powinna być krótkotrwała pandemia SARS, która pojawiła się na przełomie lat 2002/2003!
Najwyraźniej w kręgach decyzyjnych finansujących badania uznano, że infekcje wywołane przez koronawirusy SARS, choć groźne, bo obarczone wysoką śmiertelnością, NIE GWARANTUJĄ odpowiednio wysokiego popytu na ochronę farmakologiczną, więc skoncentrowano się na produkcji i aktywnej promocji tanich w pozyskaniu środków przeciwko grypie i chorobach przenoszonych przez kleszcze.
Tym samym nie opracowano skutecznych procedur przeciwdziałania szerzeniu się wirusa SARS, więc kiedy się pojawił wirus CoV-2, zaczęto uskuteczniać mieszankę improwizacji z szarlatanerią!
        Pora „wrócić na krajowe podwórko”, gdzie niestety,
jedyne nad czym panuje będąca u Narodowego Koryta i władzy kacza sitwa, to ...emitowana nieustannie przez TVP „brudna” propaganda!
Gdyby dawać jej wiarę, to w Polsce nie ma dokładnie żadnych problemów z chorobą COVID-19, a gdyby nie nieodpowiedzialne zachowanie pewnych grup, (tu podprogowa sugestia, że są to głównie  sympatycy opozycji), zaraz po Wielkanocy życie w Polsce zaczęłoby wracać do normalnych trybów.
Nie ma dokładnie żadnych problemów ze środkami ochrony dla personelu medycznego, handlowego i komunalnego, nie tylko w szpitalach i przychodniach, ale na każdym większym skrzyżowaniu ciągów pieszych DAWNO stoją punkty oczyszczające powietrze z koronawirusów, a powołane w trybie stanu nadzwyczajnego mobilne i polowe laboratoria przeprowadzają testy na obecność wirusa KAŻDEMU kto tylko znajduje się w grupie ryzyka rozwlekania zarazy.
       
NIESTETY, PRAWDA W POLSCE JEST ZUPEŁNIE INNA, ŻYWCEM PRZENIESIONA Z CZASÓW TWORZENIA WSI POTIOMKINOWSKICH
(Dla mających wstręt do wszystkiego co rosyjskie, za czasów carycy Katarzyny II, jej faworyt, książę feldmarszałek Grigorij Aleksandrowicz Potiomkin, aby umilić imperatorowej podnóże, rozkazał, aby wzdłuż trasy przejazdu carycy, miejscowi chłopi, wpierw starannie umywszy i uczesawszy się, udawali sielski żywot włościan na tle ogromnych malowideł, przestawiających selkie obrazy wiejskie).

W polskiej rzeczywistości Anno Domini 2020, rolę ogromnych obrazów przejęła starannie preparowana w TVP propaganda , połączona z terrorem wobec niepokornych, albo zbył mało entuzjastycznych do pomysłów otoczenia genseka Kaczyńskiego, a w rolę feldmarszałka Potiomkina wciela się niestrudzenie powiązany z kościelną masonerią minister Szumowski, który zdaje się coraz bardziej zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością, prawdopodobnie szantażowany przez pomysłodawców przeprowadzenia po trupach i to w sensie stricte, wyborów prezydenckich 10 maja.
        Może w tym momencie Zorro zdradzi najpilniej strzeżoną tajemnicę,
 ale PRZYNAJMNIEJ  od świąt Bożego Narodzenia
 rezydenci Agencji Wywiadu w Chinach raportowali, że w światowym centrum produkcyjnym w Chinach pojawiła się jakaś groźna mutacja SARS, która z racji działań logistycznych MUSI zostać rozwleczona po świecie, pytanie, jak szybko to się stanie i jak zjadliwy okaże się wirus.
Jeśli więc oprycznin idei kaczyzmu wojującego, aktualnie „rzucony na odcinek” MSW, Mariusz Kamiński poważnie podchodził do swoich obowiązków,
nie czyniąc rozgłosu, tuż po Nowym Roku rozkazałby utworzyć możliwie jak największe zapasy środków ochrony osobistej, a także poleciłby szefowi MON i ministrowi zdrowia przygotować WŁAŚCIWE DO SKALI ZAGROŻENIA procedury.
A wszystko tylko w jednym celu:
NIE DAĆ SIĘ ZASKOCZYĆ rozwojem zarazy.
Co zatem „poszło nie tak”, że nie poinformowano mającego obecnie w rządzie monopol na myślenie genseka Kaczyńskiego o nadciągającym nieuchronnie problemie,
a może poinformowano o nim genseka Kaczyńskiego, a on uznał, że nie warto sobie zawracać głowy i burzyć atmosfery propagandy sukcesu, koniecznej dla procesu reelekcji na urząd prezydenta Rp, marionetki o imieniu Andrzej?

        Summa summarum, na chwilę obecną mamy w Polsce mieszaninę przeczucia nieuchronnej tragedii, która dotknie zapewne nawet kilka tysięcy pechowców, na którą nakłada się równie jazgotliwa, co groteskowa propaganda sukcesu, którego twarzą jest minister Szumowski, ordynujący coraz bardziej rozdrażnionym Polakom coraz bardziej absurdalne ograniczenia, które ostentacyjnie łamie kasta „nietykalnych”, z gensekiem Kaczyńskim na czele.

JAKA ZATEM JEST „ŚWIETO PROWDA” o życiu w Polsce w dobie zarazy koronawirusa i czym ona się rożni od „Gówno prowdy” bezwstydnie serwowanej przez pion propagandy PiS?

Oto „święto prowda”:

Kiedy do upojonej oparami władzoholizmu rozumków Egzekutywy PiS dotarło, gdzieś tak pod koniec lutego 2020 roku, iż pandemii koronawirusa nie ominie Europy, więc i Polski,
okazało się, że polski system opieki medycznej nie ma żadnych realnych możliwości  sprostać wyzwaniu otoczenia opieką zaatakowanych przez COVID-20 mieszkańców Polski,
bo nie tylko nie ma odpowiedniej liczby łózek na oddziałach zakaźnych ale na terenie Polski nie ma żadnych zapasów środków ochronnych, oraz odpowiedniej mocy przerobowej laboratoriów mogących badać wysoce niebezpieczny materiał mikrobiologiczny!

POSTANOWIONO WIĘC DOKONAĆ SELEKCJI W DOSTĘPIE DO ŚRODKÓW OCHRONY i diagnostyki laboratoryjnej!

Tak więc o ile we Włoszech administracyjnie decydowano komu zapewnić dostęp do właściwej opieki medycznej, a komu pozwolić umrzeć, w Polsce aparatczycy made in PiS decydowali i nadal decydują o tym, którzy pracownicy opieki medycznej otrzymują odpowiedni do zagrożenia sprzęt ochronny, a którzy tylko atrapy i połajanki od dobieranych z klucza politycznego dyrektorów lub ordynatorów.
Natomiast największym skandalem jest to, że wystawieni na największe zagrożenie, bo pracujący na klasyce pierwszej linii ratownicy medyczni, otrzymali najsłabsze zabezpieczenie!
A za to co zrobił hrabiowski nieudacznik, Konstanty Radziwiłł, na otarcie łez „rzucony na odcinek” wojewody mazowieckiego, po prostu powinien trafić do kryminału.
Jak donoszą media, nie tylko wydał bezprawnie, (przecież nie ma w Polsce stanu nadzwyczajnego), nakaz objęcia opieką medyczną pensjonariuszy w zakażonej wirusem CoV-2 placówce opiekuńczej, to do tego wydał go osobom, które, na mocy Ustawy,  powinny zostać odsunięte od tego typu obowiązków, a na koniec, również bezprawnie, ukarał osoby które odmówiły, wysoka grzywną.
Przekładając z polskiego na prawniczy,
wojewoda Radziwiłł Konstanty raczył był swoim postępowaniem wyczerpać znamiona przestępstwa opisane w Art. 160. §2. K.k., oraz Art. 231§1. K.k.
za co zwykły śmiertelnik może obstalować od 3 miechów do 3 lat pierdla i to bez „zawiasów”.
Podobnym „wyczynem” popisali się kumendantci SGSP, winni do tego pomówienia podchorążych o symulanctwo.

Co się dzieje w Wojsku NIE WIADOMO, bo to, podobnie jak w USA, „ściśle tajne, przed przeczytaniem spalić”!
Sorry, ale na ich miejscu ludzie honoru zwykle decydują się na autodestrukcję, jako jedyne rozwiązanie mogące zmyć z nich odium  hańby.
Oczywiście przy wspomnianych wyczynach bledną dokonania genseka Kaczyńskiego i i jego przybocznych z dni 10  i 19 kwietnia, bo oni „tylko” popełnili wykroczenia, zagrożone administracyjną karą grzywny.
        Konkludując, w Polsce mamy dwa otwarte i niekontrolowane źródła nowych infekcji, koronawirusem COV-2, czyli zawodowych kierowców i pierwszą linię ...pracowników opieki zdrowotnej, o których bardzo dobrze wie minister Szumowski!
Wie, ale nic nie robi aby je zneutralizować, w zamian serwując kretyńskie zakazy, takie jak BEZWZGLĘDNY zakaz: odwiedzania cmentarzy, parków, korzystania z fryzjera, restauracji
nakazując Polakom pozostawanie w domu.
DOBRZE, ŻE pozwala się jeszcze zdrowym Polakom robić zakupy, wyprowadzać psy na spacery i ...pracować tym, którzy mogą i chcą.
Ale cóż, nie było maseczek, bo „Czajniki” mieli kwarantannę i nie produkowali, więc, choć chronią przed rozsiewaniem wirusa, minister Szumowski nie zalecał ich stosowania
Teraz maseczki dowieźli, jest dobry  interes do zrobienia, więc teraz WSZYSCY Polacy muszą je nosić, zwłaszcza, że ich dystrybucją zajmuje się biznes guru Rydzyka!
Cóż ministrze Szumowski, Pan dobrze wie, że zwykła maseczka skutecznie ogranicza emisję wirusa przez około godzinę, a po tym czasie tylko wspomaga zakażanie otoczenia. Właściwe byłyby maseczki z filtrami aktywnymi, ale który Polak wyda 4 razy więcej na taką maseczkę, skoro wystarczy nawet zasmarkana chusta?
Pan dobrze wie, że kluczem do sukcesu jest jak najszybsza izolacja zakażonych wirusem osób, a to oznacza wykonywanie nawet 10 razy więcej testów, niż się ich obecnie wykonuje, ZWŁASZCZA, wśród zawodowych kierowców i personelu medycznego.
Niestety, wykonanie jednego testu kosztuje około 500 złotych, a pieniądze są bardziej potrzebne na propagandę i kiełbasę wyborczą oraz tuczenie na pańskich zakazach i nakazach prywaty propisowskiej mafii, nieprawdaż?

Co do okazania było. Amen.
Zorro.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale