Rozważania Głupca
Wprawdzie myślenie nie boli, ale w Polsce bycie człowiekiem myślącym samodzielnie, to wyzwanie godne herosów.
23 obserwujących
404 notki
287k odsłon
  284   0

Zgniłe jajca z Wiejskiej

Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.
Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.
warcholstwo, niekompetencja, sejm

Gdyby nie było straszno,
to byłoby nawet ...śmieszno.


        Na Kresach o takiej sytuacji, jaka panuje w Sejmie mawia się:
„I śmieszno i straszno zarazem”
Jest śmiesznie, a dokładniej żałośnie, bo część posłów tworzących większość w Sejmie
jawnie uprawia kult warcholstwa, ostentacyjnie  torpedując dokładnie wszystkie próby opanowania nękającej Polaków pandemii COVID-19.
A trzeba zauważyć, że choroba ta zbiera dziennie  w Polsce kilkukrotnie większe ponure żniwo, niż wyczyny drogowych piratów,więc jeśli to, jak twierdzą koronasceptycy i antyszczepionkowcy, mało istotna duperela, to po cholerę zaostrzono wymiar kar za akty piractwa drogowego, skoro w wyniku piractwa drogowego umiera 50 raz mniej ofiar niż w wyniku COVID-a?!
Ale jest i czego się bać,
bo powszechne warcholstwo już raz doprowadziło do upadku państwa polskiego i to mającego wówczas status imperialnego mocarstwa, jakim była Rzeczpospolita Obojga Narodów w czasach Jagiellonów.
Zaczęło się niewinnie, skończyło tragiczną groteską, w której nad wyborem króla Polski czuwały obce wojska, zaś gwarantem prawa do warcholstwa magnaterii był ...car Wszechrusi. Oczywiście do czasu 3 rozbioru, kiedy to warcholące szlachciury i magnaterię zaczął pozbawiać majątków, a winowajcom zapewniać wieloletnie turnusy surwiwalu na bezkresach Syberii.
       Co zatem powoduje, że wbrew instynktowi zachowawczemu,
kacza ferajna gra na przeczekanie pandemii, czyli podejmuje takie działania, aby przypadkiem nie wdrożono takich norm prawnych, które wymusiłyby na około 15 %  społecznych socjopatach podporządkowanie się woli większości, która nie ma ochoty ryzykować własnego życia w imię wynaturzonych swobód obywatelskich.
Zdaniem Zorra, powody są dwa:
pierwszy,
to destrukcyjna rola polskiego klery rzymskokatolickiego, który kreuje się na wzorzec patriotyzmu,
a tak naprawdę, jest źródłem i inicjatorem  większości patologii, jakie prowadzą cyklicznie naród polski do utraty suwerenności!
Polski kler jest mentalnie i intelektualnie nadal w oparach wczesnośredniowiecznego ciemnogrodu, kiedy to wszelką wiedzą przyrodniczą uznawano za pomiot Szatana, a jedną słuszną drogą przezwyciężania wszelkich przeciwności jest ostentacyjna praktyka religijnego ceremoniału i wiara w wszechobecną wolę Boga. (Więc nie dziwmy się stylowi z jakim zdewiowały s-KUL-ona profesorzyna rozprawia się ze wszelkim myślowym postępem w polskich szkołach, w których dominującym przedmiotem zaczyna być dogmatyczna religia w ujęciu Soboru Trydenckiego).
Niestety, obserwuje się ostry regres, więc Zorra nie zdziwi, jak wkrótce na sali sejmowej dojdzie do publicznych aktów biczowania się co bardziej zidiociałych posłów, a nawet to pojawienia się jakiegoś słupnika, który wzorem wczesnośredniowiecznych mistyków zacznie sprawować kadencję z wysokości platformy umieszczonej na słupie, co by Bóg łatwiej mógł dostrzec świętobliwość jego.
Drugi,

można śmiało napisać, prozaiczny, to fakt, iż
totalny, excusez-moi, rozpiździel legislacyjny wokoło problemu pandemii COVID-19 jest na rękę genseka Kaczyńskiego, który uwielbia uprawiać swoją  dyktaturę za pomocą zarządzania kryzysem, ale takim który wcześniej sam sprokurował!
Przecież, gdyby gensek Kaczyński NA PRAWDĘ byłby zainteresowany uregulowaniem problemów wywołanych trwająca zarazą,
dawno postawiłby swoim marionetkom dictum: albo wdrażamy NA SERIO rygory sanitarne, albo przedterminowe wybory, w których kontestatorzy dyscypliny społecznej nie znajdą miejsc na listach PiS.
Tyle tylko, że wówczas musiałby zająć się narastającym problemem rosnącej inflacji, a to z kolei wymusiłoby zerwanie z samobójczą polityką promowania interesów nieproduktywnego Pospólstwa, kosztem jednostek kreatywnych
czyli do zerwania z bolszewizmem w polityce.

        To, kiedy i czy w ogóle, obecna kacza  dyktatura ustanowi jakieś WIĄŻĄCE DLA SĄDÓW Prawo w zakresie przeciwdziałania zarazie COVID-19,
NA CHWILĘ OBECNĄ NIE MA JUŻ ZNACZENIA!
Pandemia COVID powoli wygasa,
ale jej skutki będą się wlec za Polakami przez kolejne pokolenia,
bo
wykazała bezdyskusyjnie, iż Polacy są niczym innym jak stadem baranów prowadzonych na rzeź przez grupę zdeprawowanych palanto-warchołów, dla których nie istnieje coś takiego jak dobro społeczne, a liczy się jedynie ich osobista prywata!
Zaś właściwe pytanie brzmi:
czy Polacy są gotowi zrobić z tym porządek, pozbawiając władzy skompromitowane klerykalne sitwy?
Oczywiście najprościej byłoby wzniecić niepokój społeczny i zmusić za jego pomocą do ustąpienia neobolszewickią sitwę genseka Kaczyńskiego, (rolę partii bolszewickiej przejął w Polsce kult radiomaryjny),
ale kto w zamian?!!
Opozycja nadal nie ma ani alternatywnej wizji rządzenia Polską, ani tym bardziej rzeczywistego lidera!
Dziś to co się dzieje w Polsce
przypomina to co stało się w kadrze polskich skoczków narciarskich,
gdzie kompetentnego trenera zastąpił patentowy hochsztapler, ale winą za klęskę obarcza się nie nieudolny Zarząd PZN, ale byłego trenera, który ośmielił się podkpiwać nieregulaminowa hochsztaplerkę swego byłego asystenta.

Co do okazania było. Amen.
 Zorro

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka