Blog
Rozważania Głupca
el.Zorro
el.Zorro Głupcem z Tarota
14 obserwujących 244 notki 163964 odsłony
el.Zorro, 18 czerwca 2017 r.

Helmutowi Kohlowi, zamiast epitafium.

640 16 0 A A A
Helmut Kohl był wielkim człowiekiem, w każym aspekcie. / Fot. Google
Helmut Kohl był wielkim człowiekiem, w każym aspekcie. / Fot. Google

Jakie tajemnice zabrał Helmut Kohl do grobu?

Właśnie zmarło się legendarnemu kanclerzowi RFN, Helmutowi Kohlowi, (dla francuskojęzycznych Helmutowi Kapuście), osobie która wygrała dla Niemiec polityczną naparzankę pomiędzy USA i ZSRR, doprowadzając nie tylko do do zjednoczenia Niemiec, ale zbudował mocne zręby do odzyskania terenów utraconych w wyniku wojennej klęski III Rzeszy na rzecz Polski.

Wprawdzie jego działo mocno spartoliła kanclerz Merkel, ale nadal, przynajmniej PO, jest mocno uzależniona od tego, co postanowione zostanie w politbiurze koalicji CDU-CSU.

W zasadzie, Niemcom na przeszkodzie wznowienia zabójczego dla Polski „Drang nach Osten” stoi wyłącznie dziura pokoleniowa, jaką spowodowały straty Wermachtu i Waffen-SS klęska na Froncie Wschodnim, w wyniku której nie bardzo jest komu kolonizować tereny zamieszkałe przez Polaków. Braki osobowe w gospodarce niemieckiej załatali tureccy lub jugosłowiańscy gastarbeiterzy, ale jaki sens miałoby wysyłanie na tereny Polski Turków, lub obywateli byłej Jugosławii, aby ci germanizowali te tereny?

Kanclerz Merkel popełniła dwa poważne błędy, którymi wręcz zniweczyła plany kanclerza Kohla odzyskania przynajmniej części ziem przyznanych po 2 wojnie Polsce:

PIERWSZY polegał na tym, że dopuściła do pogłębienia masowej migracji „Ozi” do terenów dawnej RFN, co spowodowało paradoksalną sytuację, w której to Polacy zaczynają powoli kolonizować dawne tereny NRD. Doszło nawet do tego, że Polacy są werbowani do służby w szeregach ...niemieckich policmajstrów!

Kto by pomyślał, że 72 lata po upadku III Rzeszy, to Polak będzie stał na straży maksymy „Ordnung muss sein”, dyscyplinując Niemców?!

DRUGI sprowadza się do powodowanego babskimi chimerami kanclerz Merkel osobistej niechęci wobec Władimira Putina, co z kolei, na szczęście dla pogrążających się coraz bardziej w wojnie polsko-polskiej durnych Polaków, zamroziło proces niemiecko-rosyjskiej integracji gospodarczej.

Współpracy, która wręcz rozkwitała za rządów kanclerza Kohla „ponad głowami” Polaków.

Dziś, będące w rękach niemieckio-syjonistycznego kapitału polskojęzyczne media kreują zmarłego kanclerza Kohla na „przyjaciela Polski”, co jest równie prawdziwym spostrzeżeniem, kreujące kota na przyjaciela myszy tylko z tego powodu, że kot, zanim ją zje, lubi bawić się złapaną myszą.


TO WIERUTNA BZDURA!


Środowisko chadeckie w Niemczech, zwłaszcza w Bawarii, do dziś uznaje Polaków za „podludzi”, nadających się co najwyżej do posługiwania „niemieckim panom”. Tam, w społecznej hierarchii, Polak stoi niżej od Turka, bo statystyczny Turek szanuje swoją godność osobistą i za Allaha nie podejmie się wykonywać usługi za tak niskie stawki, za jakie są gotowi wykonywać je polscy desperaci.

Nie mniej, nawet stowarzyszenia Ziomkostw Wypędzonych rozumiały, że bez ułożenia sobie politycznych stosunków z rządzącymi po 1990 roku Polską, nie ma mowy o jakichkolwiek planach odzyskania terenów utraconych po 2 wojnie na rzecz Polski.

A środowisko Ziomkostw Wypędzonych, to żelazny elektorat koalicji CDU-CSU, często decydujący o tym, kto będzie przez kolejną kadencję rządził Niemcami.

Dla ofiar wymazywania okresu PRL z historii Polski, jeszcze za czasów rządów Gomułki, doszło do normalizacji stosunków pomiędzy RFN, a Polską,

której finalnym efektem było uznanie polsko-niemieckiej granicy tam, gdzie ona przebiega obecnie, oraz zaprzestanie roszczeń do utraconych na rzecz Polski wolą mocarstw zwycięskich.

Gdyby więc rządzący wówczas UW-ole, skupione wokół politycznych pierdołów pokroju Tadeusza Mazowieckiego, czy Krzysztofa Skubiszewskiego, piastujący wówczas w swojej niekompetencji synekurę oberstdyplomatolka III Rp, mieli w głowach rozum i dobro Polskiej Racji Stanu, za cholerę nie wchodziliby w zażyłe układy z kanclerzem Kohlem, zwłaszcza pod patronatem pułkownika Stauffenberga, oficera nie tylko bezkrytycznego wobec powszechnych zbrodni wojennych popełnianych przez Wermacht na polskich jeńcach i ludności cywilnej w trakcie Kampanii Wrześniowej, ale w liście do żony otwarcie pochwalającego „misję cywilizacyjną” siepaczy Hitlera na Polakach!

Jak to wyraźnie nie dociera do płaszczących się przed niemieckimi panami politykierów z liberalnych środowisk zdominowanych przez PO, w czasie niecałych 6 lat 2 wojny światowej, wymordowali 10 razy więcej Polaków, niż zmarło ich pod rządami siepaczy Stalina, kreowanych dziś przez kłamców historycznych z IPN za głównych ludobójców Polaków w czasie 2 wojny światowej!

A przecież większość zmarłych w wyniku szykan stalinowskich Polaków nie została zmordowanych, a jedynie zmarła w wyniku skrajnie niekorzystnych warunków, jakie panowały na zsyłkach, bo deportowani na wschód Polacy trafiali w dokładnie takie same warunki, w jakich egzystowała większość ówczesnych miejscowych obywateli ZSRR.

Opublikowano: 18.06.2017 15:41.
Autor: el.Zorro
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Wiem, że nic nie wiem, ale to więcej, niż wykładają na uniwersytetach.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • CZEPIAJ SIĘ EDYTORA TEKSTU, NIE MNIE!
  • Po zbadaniu sprawy przez specjalną komisję, stwierdzam: TO BYŁ ZAMACH!
  • Ups! Ktoś mi poprzestawiał bazę danych w pamięci.

Tematy w dziale Polityka