Drogi BJAB-ie,
Dawno Cię tu nie było! Dobrze, że się pojawiasz znów.
Co do meritum: otóż, rozwiązanie, które podajesz w blogu tego pana, ktorego nick nieco przypomina nazwę stolicy Państwa Nepal (Katm-andu), jest niepełne, bo ogólne rozwiazanie jest nie jedną funkcją wykładniczą, a kombinacją liniową dwóch takich finkcji, jest typu A*exp(x)+B*exp(-x).
Składnik, który pominąłeś w Twoim rozwiązaniu, zaczyna "bruździć" w obszarze S -- > 0, dlatego raczej nie należy go pomijać. Albo przynajmniej o nim wspomniec wypada.
Całkowicie poprawne rozwiązanie tego równania rózniczkowego, które wchodzi w grę, jest w portalu, do którego link zaraz podam w komentarzu.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)