95 obserwujących
3440 notek
1967k odsłon
  293   2

Unieważnienie polskiej polityki

   W marcu 2022 napisałam notkę "Putin uwolnił nas od maseczek" {TUTAJ}. Stwierdziłam w niej:

  "Napadając na Ukrainę i wywołując wojnę Putin zakończył covidową histerię. Nikt nie będzie się przejmował jakimś stosunkowo niegroźnym wirusem, gdy grozi mu się bronią atomową. (...) Wojna Putina zniszczyła pandemię. ".

  Po 2,5 miesiąca trwania wojny możemy z całą pewnością stwierdzić, że nie tylko pandemia padła jej ofiarą. Unieważniła ona polską politykę wewnętrzną w tej postaci, w jakiej uprawiano ją uprzednio. Malo kogo obchodzą przepychanki polityków i wyczyny celebrytów. Widać to było 1 maja w Gdańsku, gdy pies z kulawa nogą nie zainteresował się Tuskiem i panią Dulkiewicz podczas uroczystości na Górze Gradowej {TUTAJ(link is external)}. Wczoraj [11.05.2022] odbyło się posiedzenie klubu PiS poświęcone sytuacji w Zjednoczonej Prawicy. W jego przeddzień Piotr Wielgucki wyraził {TUTAJ(link is external)} opinię o polskiej polityce:

  "Nie chcę przez to powiedzieć, że dla PiS nie ma alternatywy, chce powiedzieć coś znacznie szerszego. W Polsce rządzi beznadziejna ekipa, w blokach startowych czeka taka sama albo jeszcze gorsza. Jedni i drudzy są kompletnie zużyci, nie wypaleni, jak się zwykło eufemistycznie mówić, ale właśnie zużyci. Nic dobrego się z nich nie wyciśnie i chyba oni sami mają świadomość stanu rzeczy, bo rzecz jasna te tajne spotkania PiS nie służą temu, o czym trąbią media. Wcześniejszych wyborów nie chce nikt, partia rządząca może i by chciała, ale moment (pomór, pandemia) na ogłoszenie jest fatalny. Opozycja wygłasza buńczuczne hasła, jednak doskonale wie, że się między sobą nie może dogadać i nagłe wybory tylko by ten kryzys z chaosem pogłębiły. Na tej planszy wszystkie figury i pionki od dawna tkwią w tym samym miejscu i nigdzie się w najbliższym czasie nie przesuną.".

  Piotr Wielgucki to ciekawy bloger. Pisze bardzo interesująco, a jego spostrzeżenia często są trafne. Lubię go czytać i słuchać. Problem w tym, iż nie ma on chyba żadnych poglądów. Przez pierwsze lata swej działalności zwalczał z zapałem PiS. Po Smoleńsku doznał nagłego nawrócenia i aż do wybuchu pandemii gorąco PiS wychwalał. Nie zgadzając się z polityką PiS w sprawie COVID [zresztą słusznie], określił PiS jako "ludobójców" i od tego czasu wiesza na tej partii wszystkie psy. Nie dodaje mu to wiarygodności. Pozostaje tylko czekać - jaka będzie jego następna wolta.

  Dzisiaj, podczas posiedzenia Sejmu wybrano na następną kadencję szefa NBP, Adama Glapińskiego oraz uchwalono zmiany w podatkach. Nie odniosłam jednak wrażenia, by to kogoś zbytnio zainteresowało. Tryby polskiej polityki kręcą się w próżni.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale