95 obserwujących
3505 notek
1991k odsłon
  182   0

"Traktor przykrył ryby"

  To treść twittu Roberta Gwiazdowskiego {TUTAJ(link is external)}. Poszło o wesele, które w sobotę, 20.08.2022 wyprawił wiceminister rolnictwa, Norbert Kaczmarczyk. Totalna opozycja dowiedziała się o nim wczoraj [25.08.2022] i wywołała gównoburzę. Czytamy {TUTAJ(link is external)}:

  "Norbert Kaczmarczyk wziął ślub w sobotę w kościele pod wezwaniem Świętej Anny - Matki Najświętszej Maryi Panny w Bobinie w województwie małopolskim. Jak piszą media, parze młodej wyprawiono wesele na 500 osób. Wśród zaproszonych osób byli m.in. prominentni politycy Solidarnej Polski - minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i europosłanka Beata Kempa. Według relacji, na wystawnej imprezie wystąpił zespół Bayer Full. Uwagę mediów i polityków opozycji przyciągnął prezent ślubny przekazany młodej parze. Poseł Platformy Obywatelskiej Marek Sowa zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak przedstawiciele dystrybutora maszyn rolniczych wręczają wiceministrowi i jego żonie kluczyki do ciągnika rolniczego wysokiej klasy oraz plastikowy traktor-zabawkę. "Życzymy bezawaryjnej pracy i jak najwyższych plonów" - mówi jedna z osób składających życzenia. Na filmie widać, że minister oblał ciągnik szampanem, a następnie maszynę poświęcił ksiądz.".

  Wartość owego ciągnika to 1.5 mln zł. To właśnie zrobiło największe wrażenie na wszystkich. Portal Wp.pl poświęcił temu wydarzeniu specjalny reportaż z rodzinnej wsi ministra {TUTAJ(link is external)}. Cóż można o tym powiedzieć? Robert Gwiazdowski ma rację. Totalna opozycja miota się w desperacji i próbuje za wszelką cenę uderzyć w PiS. Odpala prawdziwe lub rzekome "afery" jedną za drugą i w efekcie znoszą się one nawzajem. W niedzielę mieliśmy marsz żałobny ku czci zdechłych ryb, a w czwartek - wesele Kaczmarczyka.

  Z drugiej strony jednak - mamy kryzys, a rząd nawołuje do oszczędności i zaciskania pasa. Taki ostentacyjny popis bogactwa ze strony wiceministra nie był dobrym pomysłem. Rozumiem, iż na wsi istnieje tradycja hucznych wesel [zastaw się, a postaw się]. Pan minister oraz inni politycy powinni mieć jednak więcej rozumu. Za PRL w takich sytuacjach mówiono: "Czerwona burżuazja się bawi". Teraz złośliwi stwierdzą: "Burżuazja PiS się bawi". Pocieszające dla PiS jest jednak to, że za kilka dni opozycja odpali następną "aferę" i przykryję tę.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale