No, jednak nie w Kosmosie, ale zdecydowanie bliżej niego. W październiku 2010 papierowy samolot o rozpiętości skrzydeł 90 cm został podczepiony do balonu meteorologicznego wypełnionego helem i wzniósł się na wysokość 27 km 432 m. Tam balon pękł a samolocik szybował przez 90 minut ku ziemi i wylądował bez wiekszych uszkodzeń. Jego lot filmowały dwie kamery opadające równolegle na spadochronie. Eksperyment ten jest wielkim sukcesem trójki brytyjskich modelarzy: Steve Danielsa, Lestera Hainesa i Johna Oatesa. Początkowo traktowali oni to jako rodzaj żartu, a dziś interesują się podobno tym przedsięwzieciem poważne laboratoria i zakłady przemysłu lotniczego. Nic dziwnego. Koszt całej imprezy wyniósł zaledwie 8 tysięcy funtów. Jak napisał Simon de Bruxelles w weekendowym wydaniu "Polski The Times" /12-14.11/ "Brytyjczycy bowiem przetarli nieznany do tej pory szlak.".
Rozszerzoną wersję tej notki + jej uzupełnienie można znaleźć /TUTAJ/.
Namawiam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie