znalazła się właśnie amerykańska sonda kosmiczna Voyager1. Jest to wielkie osiagnięcie techniczne naszej cywilizacji. Sondę tę wystrzelono na początku września 1977 r. Nieco wczesniej wyruszyła w podróż jej wolniejsza bliźniaczka Voyager2.
Voyager1 porusza się obecnie z prędkościa 17 km/sek i znajduje się w odległości 17,4 miliardów kilometrów od Ziemi. Jego sygnaly docierają do nas dopiero po ponad 16 godzinach. W tym roku dotarł on do miejsca gdzie prędkość wiatru słonecznego, czyli strumienia cząstek emitowanych przez Słońce, spada praktycznie do zera. Opuszcza więc atmosferę Słońca i za cztery lata znajdzie się w przestrzeni międzygwiezdnej. Nikt nie wie, co tam zastanie.
Voyager2 przekroczył w 2006 r. t.zw. granicę szoku, czyli punkt w którym prędkość wiatru słonecznego staje sie mniejsza od prędkości dźwieku /Voyager1 był tam w 2004/. Dzieli go teraz od naszej planety 14 mld km, a porusza się z prędkością 15 km/sek. Mimo upływu 33 lat oba urządzenia ciągle działają i przekazują dane na Ziemię.
Dlaczego jest to takie ważne? Wszystkie planety Układu Słonecznego znajdują się wewnatrz atmosfery Słońca /to właśnie wiatr słoneczny/, która chroni nas przed promieniowaniem z głębi Kosmosu. Gdyby Słońce nagle zgasło, nie zamarzlibyśmy, lecz zabiły by nas promienie kosmiczne.
Obszerniejsza wersja tej notki jest /TUTAJ/.
Zachęcam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.
Wszystkim Czytelnikom i Komentatorom mojego blogu składam serdeczne życzenia szczęśliwego, radosnego i pomyślnego Nowego Roku 2011.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie