Wszyscy autorzy science-fiction przewidywali, że Kosmos będą badać głównie Amerykanie i Europejczycy. Wygląda jednak na to, że mogli się oni mylić i pionierami w tej dziedzinie stana się Azjaci, a przedstawiciele cywilizacji Zachodu będą tylko podziwiać ich wyczyny w holowizji. W "NCz!" ukazał się artykuł Pawła Łebkowskiego "Ciemna przyszłość NASA", którym stwierdza on, że obecny sposób funkcjonowania tej agencji skończy się w tym roku wraz z wahadłowcami. Zrezygnowano z programu księżycowego. Amerykanie będa nieobecni na orbicie przez co najmniej siedem lat. Misja załogowa na Marsa wydaje się na razie zupełnie nierealna.
W ostatniej dekadzie uaktywniły się za to Chiny, Indie oraz Japonia. Chiny badaja Księżyc za pomocą probników Chang, wysyłają wraz z Rosją sondę na Marsa i budują nowy kosmodrom na wyspie Hainan. Indie tez buduja nowe stanowiska startowe i wysłały sondę na Księżyc. Japonie natomiast wysłała sondę na planetoidę Itakawa. Pobrała ona próbki gruntu i przywiozła je na Ziemię. Wszystkie trzy kraje planują rozwój lotów zalogowych. W 2003 Chiny wysłały astronautę na orbitę, a trzech Japończyków brało udział w lotach amerykańskich wahadłowców. Japonia ma też własny moduł w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Najważniejsze jest to, że Azjatom zależy na sukcesach w badaniu Kosmosu, podczas gdy Amerykanie i Europejczycy myślą tylko o tym, jak by tu obciąć fundusze i wycofać się chyłkiem.
Znacznie obszerniejsza i bardziej szczegółowa wersja tej notki jest /TUTAJ/.
Namawiam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie