Ta notka została zainspirowana przez reportaż Aleksandra Główczyńskiego z Halinowa pod Warszawą. Znajduje sie tam jeden z ośmiu magazynów Centralnego Archwum Rdzeni Wiertniczych prowadzonego prez Państwowy Instytut Geologiczny. Nie zastanawiamy się na ogół, co znajduje sie pod naszymi stopami, a jeśli nawet słyszelismy coś o wierceniach, nie wiemy, co się dalej dzieje z wydobytymi rdzeniami. Otóż wedrują one właśnie do takiego archiwum. Trzy podobne zbiory ma też PGNiG. Są one bardzo cenne. Gromadzono w nich rdzenie już od lat 20-tych XX wieku. Fragmenty rdzeni są sprzedawane, a centymetr próbki kosztuje od 40 do 160 zł. Jak wszystkie archiwa jest to instytucja długiego trwania. Na co dzień się o nich nie myśli, ale to one właśnie zapewniają ciągłość naszej cywilizacji. Reportaż, o którym mowa ukazał się w serwisie PAP 12.02 o godz 15:24 .
Znacznie bardziej szczegółowa wersja tej notki z linkami jest /TUTAJ/.
Namawiam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie