Hiszpan, Węgier, Meksykańczyk, Francuz. A może jednak Polak? Kto okiełzna narodowych?
Z polskich kandydatów mówi się o Majewskim, Janasie, Skorży, Smudzie i Kasperczaku. Dwóch pierwszych swoje trenerskie umiejętności miało okazję zaprezentować. Skorża z Wiślakami też nie szaleje. Kasperczak - zasłużony trener. Ale wiekowy. Nie chcę, by dostał zawału serca po którymś, z kolei, przegranym meczu naszych piłkarzyków.
Wydaje się więc, że najlepszym jest - były trener Lecha i obecny Zagłębia Lubin - ceniony w środowisku piłkarskim Franciszek Smuda.
Ale obcokrajowcy też się liczą. Nie wiem tylko, kto mógłby objąć posadę selekcjonera z Węgier i Meksyku. Nie uwłaczając żadnemu. Bo zarówno narodowa reprezentacja jednych jak i drugich w rankingu FIFA od Polski wyżej.
Swoją drogą, nie wiem też, który Francuz i Hiszpan byłby na tyle odważny, by podjąć się, tego nielada trudnego wyzwania, jakim jest wyprowadzanie naszych reprezentantów z amoku porażek.
Losy polskiej reprezentacji trzymają zatem w napięciu. Ale na początku listopada wszystko będzie jasne.
P.S. Oby biały dym - zwiastun dobrej nadziei - nie zmienił się w czarne chmury nad PZPN, czego sobie i wszystkim kibicom życzę.
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości