myśli studenta myśli studenta
27
BLOG

1 listopada

myśli studenta myśli studenta Rozmaitości Obserwuj notkę 2

W wieku przedszkolnym nie wiedziałem, dlaczego tata przed wejściem na cmentarz zdejmował czapkę ze swojej głowy, a mama z mojej. Myślałem wtedy: "mówisz, że mnie kochasz, a robisz tak, by było mi zimno". Teraz rozumiem. Dziękuję.

1 listopada - dzień pamięci o najbliższych, którzy już odeszli, zadumy nad własnym "ja". Przy grobach rodzinne spotkania. Praktycznie wszyscy się zjeżdżają.

Wszystkich Świętych to dzień radosny. Gros nawiedzających groby - w tym czasie, ale i nie tylko - wierzy w życie po życiu. I czynami to potwierdza. Bo przecież nie dla siebie je sprzątamy. Oczywiście, u niektórych to element chwalenia [z drugiej strony jak sam siebie nie docenisz...]. I zazdrości, że "sąsiad" ma lepiej. Z nią gorzej.

Następny dopiero za rok, ale ten rodzaj "przedświątecznej gorączki" podoba mi się [jeśli mogę tak powiedzieć]. Mniej ogólnospołecznego zamieszania, choć na drogach podobnie... Czasem wydaje mi się, że więcej w nas zaangażowania w pracę końcem października, niż z początku grudnia. Może dlatego, że na Zachodzie w formie Halloween, a u nas bardziej patriotycznie? Tak mi się wydaje.

Znaczna większość ludzi "przedświąteczną gorączkę" kojarzy jednak z Bożym Narodzeniem. Żeby nie było - Święta też ważne. Tylko zrobiły się jakieś takie przeróżowione. Czkawka z USA? I wszystko za szybko - te reklamy, choinki, sklepowe ozdoby. [W połowie października w mpk-u usłyszałem w radio piosenkę "Last Christmas", po której zresztą spadł śnieg...]. Ciężarówka Coca-coli też już w TV ruszyła. Ponadto, w Święta chyba mniej zadumy. Mówią: "a nad czym tu się zastanawiać?". Ważna ogromna choinka, 14 potraw, karp, prezenty...

Nie o tych Świętach miałem mówić, zatem kończę.

...

Ktoś kiedyś powiedział: "Kiedy się urodziłeś - wszyscy się cieszyli tylko ty jeden płakałeś. Żyj tak, aby kiedy umrzesz wszyscy płakali, ty zaś byś był szczęśliwy."

 

P.S. Trochę radości ofiaruję tym, którzy wpis czytają: uważajcie na krzyże. Ja dziś w jeden uderzyłem. Głową. Na chwilę przysiadłem. Na grobie. Guza nabiłem. Krzyża nie połamałem.

 

Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie. Online: All: Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą. Myśli Studenta Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości