myśli studenta myśli studenta
41
BLOG

Wieści z dziekanatu

myśli studenta myśli studenta Rozmaitości Obserwuj notkę 28

Na jednym z polskich uniwersytetów...

Czekam na odbiór legitymacji studenckich. Jak powszechnie wiadomo - na większości uczelni wprowadzili nowe - podobne do dowodu, tylko zielone. Żeby je przedłużyć, pani w dziekanacie musi pierw włożyć w specjalny czytnik, a następnie nakleić emblemat z datą końca terminu ważności. Wcześniej musi jeszcze sprawdzić, czy dany student jest w "księdze wieczystej" wydziału. Krótko mówiąc, zlukać w kajecie, czy rozliczył się z poprzedniego semestru. Wszystko łatwe i przyjemne.

Wchodzi kolega z roku.

- Dzień dobry... O cześć! ... Chciałem przedłużyć legitymację.

- Poproszę legitymację.

[Póki co kulturalnie.]

- Przykro mi, nie mogę podbić pana legitymacji. Nie jest pan rozliczony.

- Yyy, ale mam przedłużoną sesję egzaminacyjną do 6 listopada 2009.

[Legitymacje są ważne przez jeden semestr, odpowiednio: do 31 marca i 31 października roku akademickiego. Bardziej nerwowo.]

- Cieszę się, że jeszcze pan z nami jest, ale niestety - nie podbiję.

- O, to mam rozumieć, że skoro mam przedłużoną sesję, to nie jestem studentem?

- Jest Pan, ale nie mogę podbić legitymacji, bo nie wiadomo, czy Pan sobie poradzi.

[Cóż znaczy wiara w młodego człowieka!]

- Czyli co teraz? Pojutrze 1 listopada i mam jechać na normalny bilet do domu i wrócić?

- Zawsze może pan nie jechać do domu. [I kultura!]

Aż sam się poczułem głupio. Wtrącam więc grzecznie [w końcu to kolega]:

- A nie jest przez uczelnię przewidziane, że studenci mogą mieć przedłużoną sesję?

- ...

- Na miesiąc podbijanie legitymacji, na przykład? Przynajmniej na ten czas, póki student nie załatwi swoich spraw. Przecież każdemu może się noga powinąć.

- ...

- ...

- Nie, uczelnia nie przewidziała tego.

- I co teraz taki człowiek ma zrobić?

- A co, przyszedł pan jako obrońca kolegi?

[Wmurowało mnie w podłogę.]

- Nie, nie jestem obrońcą. Staram się tylko pewne rzeczy pojąć.

- ...

- Chodź, M. - nie warto.[Chyba zauważył moją mimikę.]Póki co jestem studentem-niewitkiem.

Zabrałem legitymacje i wyszliśmy.

 

P.S. Dziwne. Na początku pani w dziekanacie była miła. [?]

Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie. Online: All: Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą. Myśli Studenta Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Rozmaitości