No i dziś się doigrałem. Przemarzłem i przemokłem. W Olsztynie śniegu nadal kupa [choć nie taka duża jak 30 lat temu - to na wypadek, gdyby ktoś chciał zarzucić, że tegoroczna zima to pikuś]. No i nie śmierdzi. Ale ta breja swoje robi.
(Teraz ciepła herbatka z wkładką i można siadać do książek)
Nie, nie można. Muszę jechać komunikacją miejską do banku opłacić czynsz za stancję. Tak, wiem - jest możliwość internetowa. Jednak współlokator i współlokatorka wcześniej pieniążki z bankomatu wypłacili i teraz klopsik. Plusem jest to, że mpk-i jeżdżą planowo. Tzn. spóźniają się góra 5, a nie jak wczoraj - 28 minut.
Wczoraj, przez takie opóźnienie nie stawiłem się na klasówkę semestralną. Zaliczenie zaczęło się o 9:45, ale mój mpk przyjechał pod wydział 10 minut po. Wysiadłem, przeszedłem na drugą stronę ulicy i wsiadłem w - powracającą ze Starego Dworu - 30. A sieciówki nadal drogie i o żadnym odszkodowaniu nie ma mowy...
Ech, zmykam do tego nieszczęsnego banku.
a1mmj
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości