Z pewnością znajdzie się ktoś, kto skacze teraz do góry. A przynajmniej domyślam się, kto to może być. Nie będę wymieniał nick'ów, bo nie o to chodzi. Niech każdy zajrzy w swoje sumienie.
Być może jest to bunt z mojej strony. Nie wiem, jak to uczucie nazwać. Ale przykro mi, kiedy ktoś szydzi ze mnie-studenta. Nie jestem doskonały, nikt nie jest. Nie obrażam, nie wyzywam. I oczekuję tego od pozostałych blogerów. Czasem jestem złośliwy, ale nie mogę sobie pozwolić, by ktoś jeździł po mnie jak po burej suce.
Przykro, kiedy blogerzy salonu24.pl, który jest portalem - w swojej konwencji - niezależnym, widzą w studentach tylko i wyłącznie gówno, którego szybko trzeba się pozbyć.
Bronię własnego zdania, nie obrażając nikogo. Zarówno w komentarzach, jak i notkach. Ale nie pozwolę sobie, by ktokolwiek mnie obrażał i drwił z tego, że jestem studentem. Ja nie jestem cukierek i mnie się nie lubi. Ale też nie pozwolę sobie na kpinę z mojej osoby.
Gros ludzi tu piszących ma własne rodziny, dzieci. I ciekaw jestem, czy podobnie podtrzymują swoje pociechy na duchu. Jako przykład: czy mówicie swoim dzieciom [studentom albo przyszłym], że są do bani? Proszę o jedno - nie zapomnijcie, że ci "do bani" będą zarabiać na Wasze emerytury. I jaki wzór otrzymają od Was, dorosłych, tym samym Wam odpłacą.
Na jak długo przerywam pisanie, nie wiem. Nie rezygnuję oczywiście z salonu. Będę zaglądał i czytał, ale nie będę przez jakiś czas publikował.
Za wszystko wszystkim dobrym tu ludziom dziękuję i za wszystko, co złe, przepraszam. Do poklikania.
P.S. Wiem, jestem młody i nie tak dużo w życiu widziałem. Dlatego właśnie, że jestem młody, decyduję się na taki krok.
Ostatnio: 34525 odwiedzin
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości