myśli studenta myśli studenta
115
BLOG

Mundial, Mundial, Mundial – przeżyjmy to jeszcze raz…

myśli studenta myśli studenta Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Już czwarty dzień najlepsze reprezentacje świata zmagają się pomiędzy sobą w RPA. Biało-czerwonych w Afryce brak, ale i tak do tej pory mecze są nudne, jak flaki z olejem. Nie pomagają też komentatorzy z TVP.

Swoje pierwsze boje mają już za sobą grupy od A do E. W dziesięciu spotkaniach padło 16 bramek. Marnie. Jedynie Niemcy urządzili sobie strzelankę w meczu ze słabą Australią.

Republice Południowej Afryki można pogratulować jedynie remisu w meczu otwarcia z Meksykiem (1:1), czym udowodnili, że gospodarze zwykle nie przegrywają pierwszych spotkań. Francja (0:0 z Urugwajem) kolejny raz dała popis nieskuteczności, ale może jakoś się uda wyjść z grupy na samych remisach. O wczorajszej nudnej kopaninie Japonii z Kamerunem nie chcę nawet wspominać. Tym drugim nawet Eto’o nie pomógł.

Reprezentacja Argentyny, pretendent do tytułu mistrzowskiego, skromnie pokonała Nigerię 1:0. W szeregach Latynosów jest Messi, ale niestety - trzeba być skutecznym. Wygranej Korei Południowej z Grecją (2:0) można było się spodziewać. Wszak Grecy są na skraju bankructwa i mają inne problemy, niż Mistrzostwa Świata.

Bardzo się cieszę, że Anglicy nie pokonali USA (1:1) - zawsze trzeba kibicować słabszym, a Amerykanie mogą okazać się czarnym koniem w tegorocznym turnieju. Reprezentacje Algierii i Słowenii (0:1) oraz Serbii i Ghany (0:1) są mi obojętne, i liczyłem wyłącznie na ciekawe spotkania z dużą ilością goli, ale się przeliczyłem. Holandia w meczu z Danią (2:0) ładnie i skutecznie rozpoczęła walkę o światowy puchar. Chociaż i podczas tego spotkania komentatorzy mieli wątpliwości.

Skoro już jesteśmy przy komentatorach… Bardzo się cieszę, że Telewizja Polska (po raz jedenasty) transmituje Mistrzostwa Świata. Ale komentatorzy, niestety, nie imponują. Jacek Jońca, według mnie, jest porażką komentatorską imprezy. Człowiek ten nie umie mówić, robi przerwy (yyy…), wydłuża, i – dla kontrastu – często milczy. Drugi raz na Mistrzostwach – podobnie zresztą jak Jońca – są też Tomasz Jasina i Maciej Iwański. Ci dwaj spisują się dzielnie i widać, że żyją turniejem. Pierwszy raz próbowany jest Michał Zawadzki i mam nadzieję, że pokaże jeszcze na co go stać.

I znowu, najlepszym jest Dariusz Szpakowski (dziewiąty raz na mistrzostwach), który skomentuje najwięcej meczów (21) – w tym otwarcia, cztery mecze 1/8 finału, dwa ćwierćfinały, półfinał i finał. Szpakowski lubi się podniecać – fakt, lecz spośród grona wymienionych jest najlepszy. A ja pytam: gdzie są następcy?

Póki co, nie podniecam się Mistrzostwami w RPA. Czekam na więcej – przede wszystkim na interesujące spotkania, przepiękne akcje z gradem i komentatorów, którzy – jeśli już nie potrafią mnie zaciekawić swoją erudycją – nie będą mi przynajmniej przeszkadzać. 

Ostatnio: 66036 odwiedzin

Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie. Online: All: Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą. Myśli Studenta Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości