Jak po plasterku salami, dostajemy info o zmianach w rządzie, aby lud się nasycił reformami (rzekomymi). Minister odchodzi, a ministerstwo zostaje. Przychodzi nowy minister - jako nowy zderzak medialny.
Jeszcze kilka takich myków i PiS powie, że zrobili gruntowną reformę, bo PiS nie uznaje zmian systemowych, w PiS'ie wszystko kręci się tylko wokół personaliów.
Oni są niereformowalni.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)