Są tu pewne smaczki o ewentualnościach ewakuacji władzuni; chińskim odpowiedniku Pegasusa i rewolucjach.
I pomyślałem o nowej, pokaczystowskiej ekipie: będą mieli problem z minami (w systemie władzy) od odchodzącej ekipy. Zatem wchodzenie w ten sam system po PiS'ie byłoby niebezpieczne. Dlatego przezornym rozwiązaniem byłby nowy system - zupełnie inny od PO-PiS'owego.
Kiedy elektryk wchodzi na budowę, gdzie wystaje jakieś stare okablowanie, to nie zawraca sobie głowy tymi resztkami, tylko je wyrywa i potem od nowa zakłada swoje systemy okablowania - to daje najlepszą gwarancję jakości i bezpieczeństwa.
Dlatego oczekiwałbym od nowej ekipy: systemu władzy, opartego na innej filozofii i rynkowej gospodarki oraz otwarcia państwa na aktywność i innowacyjność obywateli, bez hiperregulacji i biurokratycznych kajdanów. Mokre sny biurokratów, o władzy nie ziszczą się w biednym, udręczonym kraju, bo nie będzie stabilności politycznej i dopływu zagranicznych kapitałów (kapitał lubi stabilność).


Komentarze
Pokaż komentarze (4)