Szczególnie samowybrańcy Komisji Europejskiej mają swój ulubiony środek lokomocji, jakim jest specjalny odrzutowiec (jet). Takie jety oczywiście mają zerowe ślady węglowe i zniżki podatkowe, ustanowione przez EU. Nie powinno to nas bulwersować, skoro i tak ich wszystkie wydatki finansowane są z naszych podatków (więc jaka różnica, z której kieszeni płacone?). Owi samowybrańcy, czyli współcześni mandaryni (by nie rzec bogowie), żyją w innej przestrzeni prawnej -prawo ich nie dotyczy, nawet kryminalne sytuacje są dla nich bezkarne.
Popatrzmy więc, idąc za przewodnictwem pewnego krypciocha, jak wygląda skromny środek transportu współczesnego jeta dla mandaryna:
Oczywiście nie słuchajcie krypciocha, patrzcie tylko, bo on kłamie, tylko wciska te swoje mumbo-jumbo o mind-set'cie, jak go nakręcili mandaryni, by sprzedawał ten opium dla ludu.
A mam prolom legalny będzie tylko rowerek (i samochodzik jako luksus) lub jazda w transporcie publicznym, stłoczeni jak sardynki w puszce, we własnym i sąsiednim pocie. A nadgorliwcy trudu pracy opowiedzą nam bajkę o etosie, codziennego zapierdalania za miskę ryżu. I za to jeszcze będziemy musieli dziękować i co wieczór w modlitwie przeprosić wodzusia, za swoje wygórowane oczekiwania.
No nic wróćmy do znoju -
01:55:32 | 15. Big Papa & The TCB - Too Many Dirty Dishes
Tego bym nie wymyślił i za to kocham nygrów, bo podkręcają roszczenia i białasy nie muszą już tego robić, a korzystają z tego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)