Przy okazji tak się zastanawiam nad trumpowską zmianą, która jest tak radykalna, że obecny deep-state idzie na out. Ja nie wyobrażam sobie, aby taka biurokracja odpuściła walkę o swe stołki. A to oznacza, że Trump może się spodziewać kolejnego ataku. Jaki to będzie atak? - trudno zgadnąć, ale raczej jest nieuchronny. Dlatego wybór mocnego/młodego wiceprezydenta jest dobrym rozwiązaniem, bo wtedy musieliby odstrzelić dwie osoby, a to już jest trudna ekwilibrystyka i raczej się nie uda. W tym układzie Trump wydaje mi się bardziej figurantem, a wiceprezydent będzie - tym od realnej roboty.
Dodatkowo - różnica ochrony:
Oraz:



Komentarze
Pokaż komentarze