Fragment filmu (od około [35:40]) skupia się na tym, jak trwający konflikt i blokada cieśniny Ormuz paradoksalnie umacniają pozycję Chin w Azji, budując ich potęgę w sposób nieoczywisty dla zachodnich mediów.
Oto najważniejsze punkty dotyczące wzrostu znaczenia Chin opisane w materiale:
- Wykorzystanie kryzysu paliwowego sąsiadów: Większość krajów sąsiadujących z Chinami cierpi na poważne niedobory paliw (zwłaszcza lotniczego) [36:56]. Chiny, dysponując gigantycznymi rezerwami i rozwiniętym sektorem rafineryjnym, oferują pomoc w łagodzeniu tych braków, co daje im ogromną przewagę negocjacyjną [37:57].
- Pomoc dla dotychczasowych sceptyków: O wsparcie do Pekinu zwróciły się kraje takie jak Wietnam (paliwo lotnicze), Filipiny (nawozy i olej napędowy) oraz Australia [38:11]. Nawet kraje, które tradycyjnie nie są "fanami" Chin, stają się od nich zależne w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego [47:41].
- Promocja "zielonych" technologii: Chiny wykorzystują sytuację do promowania własnych technologii odnawialnych źródeł energii (OZE) [37:16]. Pozycjonują się jako lider przyszłości opartej na energii krajowej (wiatrowej, słonecznej, sieciach inteligentnych), co ma być alternatywą dla niepewnych dostaw ropy i gazu [39:45].
- Budowa nowych rynków eksportowych: Poprzez oferowanie technologii OZE krajom obawiającym się kolejnych kryzysów paliwowych, Chiny tworzą dla siebie zupełnie nowe rynki zbytu dla swoich paneli słonecznych, farm wiatrowych i pojazdów elektrycznych [46:23].
- Nowa forma "Soft Power": W przeciwieństwie do wcześniejszych inicjatyw (jak Pas i Szlak), obecne działania pozwalają Chinom rozszerzać wpływy bez ryzyka oskarżeń o "pułapkę zadłużenia", występując w roli "dobrego wujka" ratującego gospodarki sąsiadów przed zapaścią [41:41], [44:56].
Podsumowując, Chiny umiejętnie przekuwają niestabilność na Bliskim Wschodzie w trwałe uzależnienie technologiczne i energetyczne krajów Azji od ich własnych rozwiązań.
Wspomniane w filmie „ratowanie” gospodarek afrykańskich (na przykładzie Etiopii) opiera się na specyficznym modelu, który różni się od zachodniej pomocy finansowej. Oto jak to działa w praktyce:
1. Mechanizm „Chińskiego Kredytu”
To nie jest przelew gotówki na konto rządu, który mógłby „rozpłynąć się” w lokalnej biurokracji. Model chiński to zamknięty obieg:
Kredyt celowy: Chiny przyznają państwu afrykańskiemu kredyt na konkretny projekt (np. linię kolejową).
Wykonawca: Pieniądze w rzeczywistości nie opuszczają Chin – rząd w Pekinie płaci nimi chińskiej firmie, która wysyła swoich inżynierów i sprzęt do Afryki.
Efekt: Państwo afrykańskie otrzymuje gotową infrastrukturę, ale od pierwszego dnia jest winne Chinom ogromne sumy.
2. Umarzanie długów jako strategia „Soft Power”
W filmie pada kluczowa uwaga: Chiny często umarzają te pożyczki, gdy dany kraj nie jest w stanie ich spłacić. Nie robią tego jednak z czystej filantropii:
Budowanie lojalności: Umorzenie długu buduje wizerunek Chin jako partnera, który rozumie trudną sytuację, w przeciwieństwie do „bezdusznego” MFW czy Banku Światowego, które domagają się drastycznych reform.
Wymiana na koncesje: Zamiast spłaty w pieniądzu, Chiny przejmują koncesje wydobywcze (np. na metale ziem rzadkich, miedź, kobalt). Pozwala to chińskim firmom eksploatować bogactwa naturalne, których dany kraj i tak nie umiałby wydobyć, bo nikt inny nie pożyczyłby mu pieniędzy na budowę kopalni czy dróg dojazdowych.
3. Przykład Etiopii – „Afrykański Dubaj”
Dr Szewko wspomina o Etiopii jako o kraju, który jeszcze niedawno był synonimem skrajnej biedy, a dzięki chińskim inwestycjom przeszedł niewiarygodną metamorfozę:
Infrastruktura: Powstały tam czteropasmowe autostrady, nowoczesne linie kolejowe (np. łącząca Addis Abebę z Dżibuti) i nowoczesne centra biznesowe.
Skutek wizualny: Stolica Etiopii zaczyna przypominać nowoczesne metropolie Azji czy Bliskiego Wschodu, co dla innych liderów afrykańskich jest namacalnym dowodem na to, że „chiński model” działa szybciej niż zachodnie programy pomocowe.
4. Alternatywa dla „moralizatorstwa” Zachodu
Chiny „ratują” te gospodarki również w sensie politycznym. Oferują partnerstwo bez warunków wstępnych dotyczących praw człowieka, demokracji czy praworządności. Dla wielu rządów w Afryce jest to propozycja nie do odrzucenia: dostają infrastrukturę i impuls do wzrostu PKB, a Pekin w zamian prosi „tylko” o surowce i poparcie na forum ONZ.
Podsumowując: Chiny ratują te kraje przed zapaścią infrastrukturalną, jednocześnie wciągając je w swoją orbitę gospodarczą, gdzie walutą nie są dolary, lecz surowce i wpływy polityczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)