Szczególnie, gdy Trump ich ciśnie, by nie atakowali ropy - to znaleźli inny bolesny cel - sprytne.
Ale Rosja też bywa sprytna i umieści te węzły typu Yandex w jakichś bunkrach, a linie światłowodowe w jakichś stalowych rurociągach. Ale to bierze czas i póki węzły pracują to emitują w kosmos specyficzne promieniowanie, które należałoby dobrze rozpoznać i zachować te dane, na czas gdy Rosja przeniesie swoje węzły w mocne ukrycie. A po ukryciu tych węzłów jakaś AI powinna obrobić te dane, plus dane z kosmosu - może pozwoli odkryć znane schematy sieci i odkryć nowe położenia węzłów.
Gdyby Ukraina nie miała na to czasu i środków, to Polska powinna niezależnie dokonać takiego rozpoznania (byłoby czym handlować). Można by rzec: pieniądze tu leżą na ziemi, choć nie każdy je widzi.


Komentarze
Pokaż komentarze