To mi wygląda na kawałek projektu, ale np. w połączeniu z naszym Fafikiem, jako wiodącym rojem Kobr, to już ma sens.
Ponadto nie rozumiem dlaczego efektor-rakieta ma być na górze tego drona? Ale może chodzi o strzał od dołu w górę w samolot?
Tak czy owak, ten pomysł - to również polski przemysł mógłby sobie przyswoić, bo ekonomia walki jest naprawdę ważna.
A te Apache i Abramsy, to powinniśmy sprzedać jakimś afrykańskim/azjatyckim krajom lub zgubić w jakiejś misji. Bo przecież na samo paliwo do tych sprzętów - można zbankrutować (a i utrzymanie i naprawy też kosztują ogromny majątek). I po co to komu?
A dodatkowo jeszcze pomyślałem: niech taka Cobra posłuży jako taksóweczka dla naszej Barracudy. Wtedy mamy sumę zasięgów drona + pocisku manewrującego > i to już jest ciekawe, bo dałoby się zahaczyć o Ural.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)