Tytułowa piękna sentencja wynika z bardzo złych doświadczeń z tworzeniem i stosowaniem naszego prawa.
Rozmaitych przyczyn można się dopatrywać, zwrócę uwagę na następujące:
Prawnicy, z racji swych obowiązków zawodowych, znajdują się pod szczególnym ciśnieniem, wynikającym z dużego nasilenia kontaktów ze ZŁEM, przekraczaniem rozmaitych norm prawnych i moralnych. A jeszcze dziś, nawet większośc norm prawnych jest ZŁEM.
Dlatego prawnik nie może pozwolić sobie na ciągłe emocjonalne przeżywanie prowadzonych spraw, a nawet rozważań o sensie obecnego systemu, bo to by go szybko doprowadziło do depresji i śmierci.
Zatem najracjonalniejszym wyborem prawnika jest założenie sobie filtów na powyższe kwestie i kierowanie się literą prawa i interesem. Jakim interesem? -oczywiście swoim i swojej korporacji, dającej mu bezpieczeństwo i dobrobyt. Kierowanie się interesem państwa i społeczeństwa jest zbyt idealistyczne i nie sprwdza się w praktyce obecnych prawników.
Chcielibyśmy mieć sędziów, kierujących się ogólnymi dalekowzrocznymi ideami, ale to wymaga od nich wielkiej wiedzy, siły ducha i moralności. Gdzie takich znaleźć?
A kogo w to miejsce mamy? Małoduszne i ograniczone umysłowo baby w togach! A baba: stworzenie ekstra-emocjonalne i mizernie-refleksyjne, za to z opanowaną pamięciowo bazą paragrafów, na stanowisku sędziego jest jak małpa z brzytwą. Najlepsze co taka baba w todze może zrobić, to znaleźć sobie dobrego mentora i zaufać mu bezgranicznie. Ale wtedy większość wyroków zapada poza salą sądową i mamy kwiatki, gdy na sali dochdzą nowe fakty/dowody -a wtedy baba w todze tego nie zauważa i wyrokuje, nawet wbrew logice, byle zgodnie z wcześniej ustaloną wersją.
Do tego w tym naszym nieszczęśliwym kraju mamy zaimplementowany w sądownictwie nadmiar bab w togach.
Popatrzmy teraz na twórców prawa. W Polsce prawo tworzy Rząd, a Sejm to karnie przyklepuje. Na zlecenie wodza partii rządzącej prawnicy rządowi piszą prawo. Komu służy takie prawo? -Przede wszystkim Rządowi (i jego wałkom) oraz prawnikom, którzy bez żadnych skrupułów, twardo bronią swych partykularnych interesów.
Mamy więc prawo niespójne, którkowzroczne, dla realizacji politycznych interesów grupy trzymającej władzę; a jednocześnie prawo pokręcone, niezrozumiałe, realnie niczego nie stanowiące, aby prawnicy byli jedynymi ekspertami tłumaczącymi i rozstrzygającymi prawo.
Dlatego, aby ograniczyć taką patologię w państwie, należy odseparować prawników i Rząd od procesu tworzenia prawa. Tym powinni się zająć posłowie, wsparci przez swych ekspertów, rozumiejących system państwa i prawa, ale nieumocowanych w korporacjach prawnych. Prawidłowo to Sejm jest władzą ustawodawczą i taką powinien sprawować funkcję. Aby ją wykonywać prawidłowo Sejm musi reprezentować obywalteli, a nie partie i być niezależnym od wodzów partyjnych.
285
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (18)