Nie mogę zrozumieć, dlaczego toleruje się w Polsce finansowanie działalności partii sejmowych z zagranicznych źródeł? Czy to jest zgodne z duchem Konstytucji? Przecież Sejm ma być reprezentacją Polaków, a nie zagranicznych mocarstw. Tak, czy nie?
Powinno być tak, że jeśli przywódcy jakiejś partii sejmowej prowadzą działalność (nie jakieś drobne incydenty, ale kampanię całą), finansowaną nawet częściowo, ale znacząco przez zagraniczne instytucje lub osoby prywatne, to cała taka partia powinna być karnie pozbawiona dofinansowania np. do końca roku kalendarzowego.
Ponadto taki fakt, wrogiej kolaboracji tej partii, powinien być oficjalnie, kilkakrotnie ogłoszony w mediach publicznych.
Uważam, że takie prawo powinno być ustanowione przez Sejm, natychmiast.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)