znalezione w sieci;
Aby uratować polskie górnictwo węgla kamiennego konieczne są zmiany legislacyjne, jak m.in. zniesienie "Karty górnika", zakończenie wydawania posiłków profilaktycznych, zniesienie deputatu węgla dla emerytów. Konieczne jest także wygaszenie wydobycia w części nierentownych zakładów - to główne tezy raportu "Nowoczesne górnictwo - made in Poland" przygotowanego przez Centrum im. Adama Smitha.
Zdaniem autorów raportu bez daleko idących zmian w zakresie organizacyjnym i kosztowym polskie kopalnie węgla kamiennego nie mają racji bytu, bo nadal będą przegrywać konkurencję z tańszym paliwem z zagranicy. Sztuczne podtrzymywanie wydobycia w nierentownych zakładach, swoiste zmuszanie elektrowni do zakupu polskiego węgla to działania na krótką metę, które z czasem i tak odbiją się na finalnym odbiorcy energii (w Polsce nadal niemal 90 proc. energii elektrycznej produkujemy z węgla).
Konieczne są zmiany legislacyjne, takie jak m.in. zniesienie "Karty górnika", zakończenie wydawania tzw. flapsów (posiłków profilaktycznych) także w formie ekwiwalentu, zniesienie deputatu węgla dla emerytów itp. Konieczne jest także wygaszenie wydobycia w części nierentownych zakładów, by polskie kopalnie nie skończyły jak polskie stocznie - przekonuje Centrum im. Adama Smitha.
Autorzy dokumentu oceniają, że aby polskie kopalnie były konkurencyjne, potrzebne jest zaplanowanie ich działań zarówno w krótkim, jak i w długim czasie. Nie mogą to być jedynie działania doraźne à la Kazimierz-Juliusz, gdzie z udziałem premiera "gasi się pożar". Konieczne są więc działania systemowe: przede wszystkim nowa ustawa górnicza na lata 2016-2027 znosząca m.in. archaiczne i nieprzystające do rzeczywistości zapisy Karty górnika i pozwalająca na uporządkowanie kwestii wynagrodzeń, które stanowią obecnie ponad 50 proc. kosztów stałych w branży węglowej, a wynagrodzenie górnika ma ok. 25 składowych; łącznie te "sztywne" dodatki stanowią około 10 proc. płac ogółem, a tym samym co najmniej 5 proc. łącznych kosztów przedsiębiorstwa.
Raport przekonuje, że niezbędne są zmiany w ustawie o związkach zawodowych. W przypadku sektora węglowego chodziłoby o zniesienie obowiązku odprowadzania składek na związki zawodowe przez pracodawcę.
Zdaniem autorów opracowania potrzebna jest również zmiana rozporządzenia Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych napojów i posiłków, na podstawie której pracodawcy zostaną zwolnieni z obowiązku wydawania pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych posiłków profilaktycznych. Nowelizacja ta powinna obejmować zniesienie tego obowiązku w jakiejkolwiek formie i dotyczyć również obowiązku wydawania pracownikom nieodpłatnych talonów uprawniających do zakupu posiłków albo artykułów spożywczych.
W ocenie autorów nieodzowna wydaje się konieczność uchylenia "Karty górnika" z 1981 r. Obowiązujące obecnie w sektorze węgla kamiennego przepisy prawa wewnątrzzakładowego wynikają z przepisów prawa sprzed wielu lat. Tworzone w latach 90. XX w. porozumienia zbiorowe i inne akty prawa wewnętrznego zakonserwowały system prawny zgodny ze stanem faktycznym na chwilę ich przyjmowania. Dziś jednak większość tych zapisów zupełnie nie przystaje do rzeczywistości. A wszelki nowelizacje i zmiany w systemie powszechnego prawa pracy dokonywane od lat 90. do dzisiaj nie znajdują zastosowania w sektorze górniczym, bowiem ich wdrożenie nie jest możliwe bez zmiany wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy, na co działające w branży związki zawodowe nie wyrażają zgody.
Jak prognozuje Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki, strata górnictwa węgla kamiennego może sięgnąć w 2014 roku 1 mld zł. Zadłużenie górnictwa jest szacowane na około 12 mld zł i ciągle rośnie. Tomczykiewicz podkreśla, że jest to zadłużenie wobec dostawców.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)