“Czegoś tu nie rozumiem....”(…) Służba puka do drzwi, przedstawia się, informuje o celu przeszukania (taki ma obowiązek), a lokator oznajamia: „Panowie, to wy już nie szukajcie, ja wam to wszystko sam dam” – po czym…”
Tak, miszczu brukowej komentatorki!
Najpierw jest „żądanie wydania” a dopiero przy jego braku „przeszukanie”.
No, i jak? Boli to uczenie się?
PS
Komentarz wyjaśniający komentator z brukowca na swoim blogu usunął, więc piszę…




Komentarze
Pokaż komentarze (7)